MOJE TOP 5 POMADEK MAC






Pomadki MAC są kultowe w każdym zakątku świata. Nie znam kobiety, która nie chciałaby chociaż jednej. Oczywiście, każdy mężczyzna słyszący "MAC" po raz pierwszy, myśli że chodzi o sieć z burgerami, a nie kosmetykami ;)

Swoje pierwsze pomadki kupiłam spory czas temu. Będzie to... hmm... ponad rok na pewno. Zdecydowałam się wtedy na dwa odcienie błyszczące. Jednym z nich była Angel (przedostatni swatch). Podobno ukochana przez Kim Kardashian. Właściwie, to jedyny nude, który posiadam z MACa. I jedyny, który dość lubię. Jest bardzo kremowa, w związku z tym nie może się pochwalić jakąś szczególną trwałością. Jest jednak idealna na co dzień, gdy nie mam czasu zastanawiać się, gdzie tym razem posiałam w mojej torebce lusterko. Jej zaletą jest niewątpliwie fakt, że można zrobić poprawki bez mrugnięcia okiem. Jej beżowo-różowy odcień niestety według mnie nie będzie pasować każdemu. 

Gdy odkryłam w sobie miłość do czerwieni, stwierdziłam, że nie ma co się dłużej oszukiwać i trzeba poszukać czegoś matowego, trwałego i po prostu zacząć to codziennie nosić. Długo zastanawiałam się, jaką pomadkę z tej gamy kolorystycznej sobie kupić i zdecydowałam się na Relentlessly Red (na swatchu numer 3). Nazwę to ona ma przepiękną, nie ma co ;) To bardzo dobra czerwień startowa. Dla każdej z Was, która jeszcze obawia się krwisto czerwonych ust i chciałaby zachować nutkę dziewczęcości. Tego właśnie dodaje temu kolorowi pewna doza różu, który po prostu działa ocieplająco i wygląda bosko. Pomadka ta pochodzi z serii retro matte, która znana jest ze swoich długotrwałych właściwości. Cechuje ją jednak przy okazji większa trudność w nakładaniu, więc polecam zaopatrzyć się w konturówkę i cierpliwość. 

Potem przyszła pora na Flat Out Fabolous (druga od góry). To intensywna pomadka, w kolorze różowego fioletu. Przepięknie wybiela zęby (jak każda ze wspomnianych tutaj pomadek, prócz Angel), dodaje życia i wygląda po prostu pięknie. Tym razem również jest to seria retro matte. Ciężko w tym wpisie się nie domyślić, że jest to moja ulubiona seria. Uwielbiam matowe pomadki, są trwałe i intensywne. Tak, wysuszają usta, ale przy odpowiedniej pielęgnacji wszystko gra. 

Good Kisser (ostatnia), to jedyna z pomadek, która jest z limitowanej kolekcji. Niestety, być może jeszcze kiedyś pojawi się w sprzedaży. Jeśli tak, to mogę Wam zagwarantować, że naprawdę warto na nią poczekać. Pochodzi ona z serii matte i jest odrobinę bardziej masełkowa i łatwiejsza w obsłudze. Jej kolor mogłabym też porównać do Relentlessly Red, jednak różnią je barwy, w kierunku których zmierzają. RR jest zdecydowanie bardziej po czerwonej stronie różu, a Good Kisser gorliwie trwa przy pięknej barwy różu z domieszką czerwieni. 

Ruby Woo (pierwsza na swatchu), to moja najnowsza z pomadek MACa i powiem Wam szczerze, że skrycie marzy mi się jeszcze do niej konturówka, ta najnowsza, dedykowana właśnie temu kolorowi szminki. Sama Ruby Woo, to najbardziej kobieca czerwień, jaką można sobie wymarzyć. Żadna inna w asortymencie, nie chwyta mnie za serce tak, jak właśnie ona. Jest krwista, intensywna, ma niebieskie, wybielające zęby tony. Jest niezwykle trwała, ale też trudna w aplikacji. Retro matte ma to do siebie, że jest dość woskowy. Natomiast Ruby Woo jest najbardziej woskowa i trochę ciężko maluje się nią usta. Daje za to idealną czerwień, która trwa na ustach naprawdę długo. 

Dla mnie takie intensywne kolory potrafią zrobić cały makijaż. Zwłaszcza w dni, w których nie czuję się na siłach, by malować się jakoś wymyślnie. Wtedy właśnie sięgam po jakiś mocny kolor na ustach, który skupia swoją uwagę właśnie tam i dodaje seksapilu. Nie ukrywam, że w takich intensywnych kolorach czuję się bardzo kobieco. Zawsze też zbieram mnóstwo komplementów. 




Jakie są Wasze ulubione pomadki MAC? Lubicie czerwienie, czy jednak stawiacie na codzienne kolory nude?

POPRZEDNI
NASTĘPNY

41 comments :

  1. Slicznosci <3 Uwielbiam MACowe pomadki! Masz piekna kolekcje, co prawda z Angelem mi nie po drodze, bo wygladam w nim wyjatkowo tragicznie, ale reszte Twoich pomadek widzialabym u siebie! :) Ja z MAC uwielbiam Russian Red, Elegant Accent i Crosswires :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kolekcja jest odrobinę większa, niż tutaj widać, ale zależało mi, żeby pokazać moje ulubione ;) Angel niestety nie pasuje każdemu, a szkoda.

      Delete
  2. Ja po dłuugim szukaniu tej idealnej wybrałam chatterbox, to jest jakaś magia w tych pomadkach, wygląda się w nich jak milion dolarów, odcień jest uniwersalny i do wszystkiego pasuje :) a Flat Out Fabolous jest na mojej liście :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ostatnio się jej przyglądałam w sklepie. Jest urocza ;)

      Delete
  3. Mam nudziaka a teraz marzy mi się mocny róż, tylko jeszcze nie wiem w jakim konkretnie odcieniu -za dużo ich tam xD

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja zawsze dostaję oczopląsu w MACu ;)

      Delete
  4. Uwielbiam czerwienie na ustach:)

    ReplyDelete
  5. ta druga jest przepiękna! :)

    ReplyDelete
  6. mnie jedynie kolor angel się podoba :) ale pewnie dlatego, że nie lubię czerwieni na ustach. a róż bardzo lubię, ale akurat ten odcień jest taki nie mój :) ale fakt, faktem pokaźna kolekcja. ja nie mam jeszcze żadnej, bo mam problem z wyborem :) jak na razie myślałam o peach blossom, ale to jeszcze wątpliwa sprawa :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Być może ;) Ja kiedyś nie rozumiałam, jak można nosić czerwone usta. Teraz je uwielbiam ;)
      A kolekcja jest trochę większa, ale to moje ulubione ;)

      Delete
    2. ja nie jestem aż taka odważna żeby nosić czerwienie na co dzień, a kupić pomadkę i nosić ją od święta, to troszkę szkoda mi pieniędzy :)

      Delete
  7. Jedno z moich marzeń, które mam nadzieje niedługo się spełni, jeszcze nie wiem jaki kolor ale coś wybiorę. Szkoda że ta Good Kisser jest z limitowanej edycji, bo strasznie mi się podoba :)

    http://the-blaack.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. No niestety, Good Kisser jest limitowana. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się trafi :)

      Delete
  8. Bardzo polubiłam pomadki MACa :) Aktualnie mam w kolekcji trzy (Plumful, Bombshell i See Sheer), ale milion innych wisi na chciejliście :D Z Twojej kolekcji najchętniej przygarnęłabym Angel :)

    ReplyDelete
  9. ale zdjęcia to wymiatają :]

    ReplyDelete
  10. Obłędne kolory! Marzy mi się któraś pomadka z MAC. :)

    ReplyDelete
  11. Uwielbiam szminki mac ♥ zwłaszcza retro matte. Na pewno zaopatrzę się kiedyś w Ruby Woo :)

    ReplyDelete
  12. Posiadam Ruby Woo ale marzy mi się jeszcze Candy Yum Yum :)
    Super zestaw!
    Pozdrawiam :)

    urodazakupyrecenzje.blogspot.com

    ReplyDelete
  13. Piękne kolory :) Na razie mam matte z Golden Rose, ale te z MAC są idealne :)

    ReplyDelete
  14. No i po co pokazałaś Relentlessly Red? Po co? Teraz i ja ją chcę...
    A ciekawe dzięki komu masz Good Kissera, no ciekawe...

    ReplyDelete
  15. Piękna ta Twoja piątka! :) Ja mam trzy MACzkowe pomadki - Russian Red, Plumful i All Fired Up. Dwie pierwsze uwielbiam, na co dzień używam Plumul, a Russian Red tylko na specjalne okazje :) Trzecia to chyba nieudany zakup. Oczywiście marzy mi się kilka innych :)

    ReplyDelete
  16. Flat Out Fabolous mi sie od dawna marzy!

    ReplyDelete
  17. Do każdej wzdycham, na oku mam jeszcze heroinę <3, ale niestety i stety ostatnimi czasy (prawie 9 miesięcy) absolutnie nie jest mi po drodze malowanie ust :D dlatego nie kupuję nawet najtańszej pomadki (trochę z tego powodu ubolewam, ale po co wydawać pieniądze)

    ReplyDelete
  18. Wychodzi na to, że podoba mi się Angel. Nie wiem dlaczego myślałam wcześniej, że jest bladoróżowa :)

    ReplyDelete
  19. Dla mnie zbyt odważne kolorki :) wole nudziaki ;)
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  20. Nr 3 jest totaaaaaaalnie przepiękny! Z resztą wszystkie są śliczne. Muszę w końcu odłożyć na jakąś pomadkę z Maca.

    ReplyDelete
  21. Same najpiękniejsze kolory pomadek, a ja jeszcze żadnej tej marki nie mam :)

    ReplyDelete
  22. Ja mam na razie tylko jedną pomadkę MAC - SNOB :)
    Uwielbiam ten kolor! A ponieważ ja jestem fanką odcieni nude to w planach mam jeszcze Angel oraz Please Me :)
    Twoje czerwienie są piękne! Niestety do mnie czerwony niezbyt pasuje

    ReplyDelete
  23. Nie mam żadnej pomadki Mac, ale bardzo mnie one kuszą. Z tych przedstawionych przez Ciebie najbardziej podoba mi się Flat Out Fabolous. :)

    ReplyDelete
  24. Wybrałabym najjaśniejszy odcień, ponieważ nie lubię mocnych kolorków na ustach :) wolę tyko delikatnie nawilżyć usta :)

    ReplyDelete
  25. Ładna kolekcja;) Ja posiadam tylko jedną, kolor Shy Girl. Delikatny odcień na co dzień. Bardzo ją lubię za to jak rozprowadza się po ustach, i jaki efekt pozostawia. Jedynie co mi przeszkadza, to to, że jest dość miękka. Łatwo można ją złamać:(

    ReplyDelete
  26. Super zdjęcia i świetna prezentacja :) Ja sama mam dwie pomadki MAC i gdybym miała możliwość, pewnie dołączyłabym jeszcze dwie. Ale... na żywo oglądać nie mam jak, a internetowe zdjęcia nie zawsze do mnie przemawiają. WIęc póki co moją ulubioną makówką jest Syrup. Bardzo naturalna, bardzo łatwa w noszeniu i bardzo moja.
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete
  27. Fajna kolekcja! Ja uwielbiam Lady in Danger z Mac:)

    ReplyDelete
  28. Ładna kolekcja :) Ja nudziaków nie lubię, stawiam na czerwień i róż.

    ReplyDelete
  29. PS. Skomentowałam oczywiście z konta męża :/ Brawo ja! pozdrawiam, B L O N D L O V E :)

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY