Showing posts with label Dermika. Show all posts

Trzeci Glossybox Man!

Tuesday, July 23, 2013 -

Hejka!

Dzisiaj taki post "na szybko", bardzo instant ;)
Właśnie otrzymałam pudełeczko Glossybox, które jest prezentem dla mojego Kuby. Firma zmieniła ostatnio dostawcę przesyłek z DPD na K-EX i w związku z tym, będę otrzymywać przesyłki o normalnych porach (dzisiaj o 11.), a nie tak jak było to dotychczas przed 20. Z wielką pretensją jeszcze, że czasem w piątek o 20. nie było mnie w domu. No, ale teraz już ma być lepiej. Jak wiecie, ja zrezygnowałam z normalnej subskrypcji pudełeczka, bo wolę dowiedzieć się najpierw co jest w środku niż kupować kolejnego kota w worku.




Męskie pudełeczko zostało wydane już trzeci raz, ale jeśli mam być szczera, jest najsłabsze. Nie to, żeby było tragiczne, po prostu w całym zestawieniu wypada najsłabiej. Najlepiej zaś to, które było pierwsze. Mój mężczyzna liczył bardzo na jakiś zapach, nawet próbkę.Nie dziwię mu się, bo ja również. Tak samo, jak byłam nastawiona na to, że w środku znajdzie się pięć pełnowymiarowych produktów i jedna próbka - tak, jak miało to miejsce w poprzednim pudełeczku.

No, ale zdarzyło się inaczej, więc co poradzić? Mężczyzna twierdzi, że nie jest bardzo zawiedziony, głównie dlatego, że większość produktów mu się kończy, a Glossybox przysłał tak jakby zapas. Dwa pełnowymiarowe produkty, to antyperspirant w spray'u marki Hummel ( o której pierwszy raz słyszę;) oraz balsam po goleniu Pat&Rub. Za antyperspirant musielibyśmy zapłacić normalnie 19,95. Ma ładne opakowanie, mnie się podoba, zapach też niczego sobie, typowo męski. 
Balsam po goleniu z Pat&Rub jest najdroższym produktem w pudełku, bo za 50ml produktu trzeba zapłacić 75zł. Dla mnie rewelacja, Jakub również się cieszy. Tym bardziej, że ma skłonności do podrażnień po goleniu, a taki naturalny produkt na pewno mu pomoże. 


Jako mniejsze pojemności do pudełka trafiły:
-Suchy szampon Batiste w pojemności 50ml.      /200ml/14,90zł/
Jakub  już wcześniej wypytywał, co to ten suchy szampon, więc teraz będzie miał swój na własny użytek. Wersja zapachowa, to Original, czyli taki zapach, który jest bardzo unisex, więc jak będzie trzeba, to i ja skubnę ;)
-Żel pod prysznic American Crew, próbka 50ml     /450ml/45zł/
Mały, podróżny. Z jednej strony szkoda, że taki malutki, z drugiej strony przyda się, bo niedługo wyjeżdżamy na nasze upragnione wakacje. Ma ładny zapach. Żel, jak żel :)
-krem energizujący Dermika, próbka 30ml              /50ml/38zł/
Kremów do twarzy według mnie, dla Jakuba nigdy dość, a to jest taki, na który kilka razy patrzył w drogeriach, zastanawiając się, czy go chce. Teraz będzie mógł sobie spokojnie przetestować i zadecydować, czy chce cały krem w przyszłości. 
i tutaj niespodziewanka ;) Glossybox się pomylił i zamiast ciekawego produktu, jakim miała być pianka do golenia do skóry wrażliwej o potrójnym działaniu z Vichy, dostaliśmy rewitalizujący makeup z Dermiki, w kolorze Natural Opal ;) Ciekawe to, śmieszne, nie powiem. No, ale z racji tego, że wszyscy wiemy, że pomyłki się zdarzają, nie będę robić wielkiej afery, bo i po co? Napisałam już maila do Glossyboxa, czekam na odpowiedź, a pewnie za parę dni pojawi się przesyłka z produktem, który powinien się znaleźć w pudełeczku normalnie. Wtedy, jeśli nie zapomnę, to Wam o nim wspomnę :) 


Wiem też, że Glossybox przygotował dwa warianty pudełka. Różnią się one jednym produktem. W moim miała być pianka z Vichy, a w tym drugim jest żel do twarzy z Lirene. Wolę piankę, mimo że to nie moje pudełko. Dwa żele pod prysznic w jednym pudełku, to już jakoś tak, nie bardzo. 

Jak Wam się podoba pudełko? Tak jak wspominałam, według mnie tragedii nie ma, jest całkiem fajne. Niestety, porównując wcześniejsze - wypada najsłabiej. Tym bardziej, że płacimy za nie o dyszkę więcej niż za pudełko kobiece. Jednak bardzo się to zwraca, bo przecież sam produkt z Pat&Rub kosztuje 75zł. Jakub jest zadowolony, może nie zachwycony, ale zadowolony i na pewno będzie wszystkiego używać. No, może oprócz tego makeup'u ;)
DO GÓRY