Moja przygoda z John'em Friedą



Podczas promocji w Super-Pharmie skusiłam się na dwa produkty marki John Frieda. Padło na szampon i odżywkę dla brunetek. Chociaż typową brunetką się nie nazwę. 


Zapłaciłam za nią 17.49zł, czyli prawię połowę jej normalnej ceny. Ceny, która według mnie jest niezwykle wygórowana i nie chciałam sprawdzać tych produktów, dopóki nie trafię na spoko promocję. No i się trafiło.

Odżywką, jaką wybrałam jest Liquid Shine, czyli płynny blask. I taki efekt daje. Moje włosy po jej użyciu rzeczywiście ładnie się błyszczą i są wyjątkowo wygładzone. Wyglądają zdrowo, są sypkie i łatwo się rozczesują. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że są jakby prostsze i wyglądają lepiej.


Jak widzicie na zdjęciu zawiera sporo rozświetlających drobin. Nie jest to żaden brokat i nie widać ich na włosach. Odżywka nie obciążyła mi włosów i nie przetłuszczały się przez nią szybciej.
Pięknie pachnie! Naprawdę niesamowicie. Nie jestem w stanie określić tego zapachu, ale porównam go do zapachu dobrych kosmetyków używanych w profesjonalnych zakładach fryzjerskich. Moja fryzjerka ma podobnie pachnący szampon. Chociaż on jest z Artego. Tak w ogóle, to wiecie gdzie dostanę ich szampony w Internecie? Jestem tym zapachem kompletnie zauroczona i ogromnie mi się on podoba. Włosy, jak wiadomo, długo utrzymują zapachy, więc mamy tutaj do czynienia z takim samym zjawiskiem.


Szybko ją zużywam, ale mam długie włosy, więc nie robi to na mnie wrażenia - zawsze szybko zużywam odżywki. Chociaż tej nie potrzeba dużo na włosy. Spłukujemy ją od razu, nie trzymamy niepotrzebnie, jak maskę.

Nie wiem, czy kupię ponownie. Mimo to oszalałam na punkcie jej zapachu i efektu, jaki mi daje, ale odstrasza mnie cena. 30zł za ten produkt, to zdecydowanie za dużo. Dlatego, jeśli ją ponownie kupię, to dopiero, jak upoluję ją w naprawdę dobrej promocji.

POPRZEDNI
NASTĘPNY

16 comments :

  1. ciekawy produkt, ale powoli staram się rezygnować z drogeryjnych produktów do włosów na rzecz rosyjskich :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja jeszcze nie próbowałam żadnego rosyjskiego i nie wiem, czy się skuszę. Nie przekonują mnie jakoś specjalnie :)

      Delete
  2. Lubię ich produkty:) Ale aktualnie używam szamponu L'Oreal Pure i odżywka Herbal Essences Honey I'm Strong:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też się z nimi bardzo polubiłam :)

      Delete
  3. Ja bym nawet tych 18 nie dała bo starczyłaby mi chyba na 3-4 razy ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam długie włosy i jest wydajna :) Starcza na więcej :)

      Delete
  4. jak znajdę te produkty w promocji to się z chęcią skuszę :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam nadzieję, że niedługo będzie jakaś promocja, bo chętnie się zaopatrzę w kolejną :)

      Delete
  5. Rozejrzę się za nią na promocji:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Warto ją sobie sprawdzić, gdy kosztuje mniej :)

      Delete
  6. Wow, takie błyskotki na włosy też chcę :)szkoda, że nie daje efektu migotania...
    Cena wysoka, ale w promocji już przyjemniejsza :) trzeba polować na okazję:)
    Kiedyś miałam JF dla brunetek i szampon i odżywkę , szampon był rewelacyjny, odżywka troszkę obciążała mi włosy :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Coś w tym jest. Sama chętnie bym zobaczyła, jaki dawałaby wtedy efekt :)
      Mam jeszcze szampon. Na szczęście odżywka mi włosów nie obciąża i bardzo się z tego cieszę.
      Za promocyjne ceny mogę kupować i cieszyć się z ich "dobroci" :)

      Delete
  7. Liquid Shine nie miałam, ale wszystko przede mną :) Za to bardzo lubię wersję klasyczną. Odżywka i szampon z tej serii dobrze mi służą.

    Cena w PL jest MOCNO przesadzona, a w UK dostanę te produkty jak wychodzę po przysłowiowe chleb i bułki :D Na dodatek cena nie rujnuje portfela, często są też promocje/oferty łączone.

    Parę tygodni temu kupiłam żel w sprayu z JF i muszę powiedzieć, że jestem z niego bardzo zadowolona.

    ReplyDelete
  8. Kilku krotnie się zastanawiałam nad produktami tej marki, ale nie byłam pewna czy są warte swojej ceny, może w jakiejś promocji kiedyś się skuszę.

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY