MĘSKIM OKIEM: Tołpa, Ochronny Krem Sportowy


Mężczyzna rzadko zdaje sobie sprawę, że ma skórę, jak każdy inny człowiek na tej ziemi. Co więcej, uważa, że nie musi o nią odpowiednio dbać. Krem, o którym Wam dzisiaj napiszę jest produktem skierowanym do mężczyzn i opinia mężczyzny będzie się tutaj przewijać.  


Tołpa produkuje nawet dobre kosmetyki. Co prawda, słyszałam o tym, że jeden z żeli do twarzy ma identyczny skład, jak żel biedronkowy, a cena kompletnie inna.
Kuba oczywiście swój kosmetyk znalazł w Glossyboxie. Dermo men expert, to krem określany mianem sportowego. Nie wiem, czy takie określenie było konieczne, ale widocznie nie wystarczyło samo "ochronny". 
Co mnie cieszy (i Kubę też, ale pewnie sobie z tego nie zdaje sprawy), to fakt, że krem jest hipoalergiczny. W związku z czym nie podrażnia nadmiernie skóry, a wręcz ją koi i przywraca równowagę. 


Dobrym rozwiązaniem było jasne i przystępne opisanie, dla kogo krem jest odpowiedni i przed czym ma chronić. Jak dla faceta - idealne. Przeczyta i od razu wie, czy mu to będzie potrzebne, czy nie. 
Porządnie chroni skórę przed podrażnieniami. W czasie (kiedy to było?), gdy nawiedzały nas konkretne upały, Kuba nie chronił się żadnymi filtrami (bo po co?), ale na szczęście w tym kremie jest sprytnie ukryty SPF20. Dobre i tyle. Sam produkt jest bardzo treściwy i jakby tłusty, ale nie pozostawia po sobie lepkiej warstwy. Tutaj czas na dodatkową porcję recenzji Kuby - krem potrafi się nieźle świecić, zaobserwowałem to przede wszystkim przy upałach. Nieładnie sprawiał wrażenie, jakbym był podwójnie spocony na twarzy.


Szybko się wchłania, więc żaden mężczyzna nie będzie narzekał, że nie będzie go używał, bo za długo musi czekać. Gdy go nałożymy na twarz, skóra go absorbuje i nie ma po nim śladu. Tzn. jest, skóra jest po nim delikatna i gładka. 
Pięknie pachnie! Naprawdę, nam obojgu ten zapach się bardzo podoba. Nie jest typowo męski, nie gryzie się z perfumami, ale ma coś w sobie. Delikatny, trochę słodki - na pewno ciężki do określenia. Ja się nie mogę nawąchać :)
Opakowanie ma znośne. Tubka, to nie jest szczyt marzeń, ale nie jest też najgorzej. Ładne, matowe kolory, ale trochę nie podoba mi się to, że opakowanie jest "twarde", nie wiem, jak Wam to określić. Jest bardziej metalowe i dla mnie to minus. Kubie, to kompletnie nie przeszkadza.


Ogólnie mimo tej jednej wady, czyli tego, że nieoczekiwanie nieładnie się świeci, krem jest warty polecenia. Nie jest drogi, kosztuje 34.99zł i jest wydajny. Świetnie się sprawdza, a producent nie kłamał z jego działaniem. Na zimę sprawdzi się świetnie. Polecamy :)
A Wasi mężczyźni używają kremów do twarzy? Czy raczej nie dają się przekonać? 

POPRZEDNI
NASTĘPNY

8 comments :

  1. może i by się u Kuby sprawdził:P

    ReplyDelete
  2. Replies
    1. Zakochasz się w zapachu! Przynajmniej mam taką nadzieję :)

      Delete
  3. Mój K. lubi nawet różne kosmetyki :D spokojnie da się namówić, na pewno mu polecę ten krem :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja jestem dumna z mojego chłopaka, że tak o siebie dba i nawet interesuje go, co nakłada na twarz. Ten krem poleca :)

      Delete
  4. Ostatnio zarejestrowałam się na stronie internetowej Tołpy. Poluję m.in. na próbkę tego kremu dla Pana Mysza. Niestety, próbki do cery trądzikowej rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, więc cierpliwie codziennie zaglądam. Wolę wypróbować kosmetyk zanim go kupię, jeśli mam nakładać go na twarz :) A Pan Mysz chociaż marudzi, tego kremu by pewnie użył.

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY