Essie, Tour the finance

Hej!

Dzisiaj kolejne Essie. Tym razem już chyba ostatnie, bo nie planuję na razie kupować kolejnych kolorów do mojej kolekcji. I chociaż mam z tyłu głowy jeden kolor na jesień, to jednak nie czuję specjalnej potrzeby, żeby biec teraz do sklepu. Jeszcze zdążę :)



Tour the finance kupiłam na stronie kosmetykizameryki.pl, na której można kupić najtaniej lakiery firmy Essie. Cena nie przekracza 11,99, ale niestety wybór jest bardzo, bardzo ograniczony. Co niestety nie zadowala, ale z drugiej strony można sobie sprawić 3 lakiery w cenie jednego z drogerii, więc nie ma co narzekać.



Tour the finance, to ciekawy kolor. Różowy, ale zdecydowanie bardziej intensywny w swej barwie niż We're in it together. Delikatnie zahacza wręcz o fuksję, a mieniące się na niebiesko i fioletowo drobinki pięknie podkreślają kolor paznokci. Niezwykle dziewczęcy, nienachalny, idealny do opalenizny (ale wiadomo, już jesień i opalenizna znika. Chyba, że tak jak ja, nie miałyście jej w ogóle ;))




Buteleczka 13,5 ml, jak już wspomniałam, kosztowała 11,99zł. Normalnie trzeba za niego zapłacić około 30zł, więc mi się opłacało. Cieżko uchwycić aparatem, to jaki piękny jest ten kolor. Mnie ogromnie przypadł do gustu.

Polubiłam go, ale na razie idzie w odstawkę. W końcu jest już jesień, chociaż dzisiaj w Szczecinie to, co widać za oknem kompletnie tego nie odzwierciedla. Przesyłam odrobinę słońca, które dzisiaj nas nie opuszczało cały dzień ;)

POPRZEDNI
NASTĘPNY

24 comments :

  1. Pędzelek sprawia wrażenie bardzo małego, łatwo nałożyć nim lakier?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pewnie! Tylko na taki wygląda na zdjęciach. W rzeczywistości jest to pędzelek, jak w każdym innym Essie, który nie jest z serii Pro. Jest wystarczająco szeroki, większy od standardowych i bardzo wygodny :)

      Delete
  2. Kolor jak najbardziej mi się podoba. :D Już go widzę w przyszłym wakacyjnym sezonie ze złotą opalenizną. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, jest typowo letni, na wiosnę też się nada, ale teraz niestety odpada. Z opalenizną wygląda super.

      Delete
  3. Ooo ma fajny, mały pędzelek. Nie kupowałam Essie, bo słyszałam, że mają wielgachne pędzle.Na ten bym się skusiła :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie, to tylko tak wygląda na zdjęciu. Muszę na przyszłość o tym pamiętać :)
      Ma duży pędzelek, jak każde Essie. Nie powiedziałabym, że jest wielgachny, ale jest spory. I bardzo, bardzo wygodny! Wierz mi.

      Delete
  4. Replies
    1. Ja też, ale na razie trzeba się z nimi pożegnać, niestety :(

      Delete
  5. chyba sobie kupię tego essiaka z tej strony co podałaś, bo jest genialny! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. polecam, polecam :) Jest tanio i naprawdę warto :)

      Delete
  6. Ala i róż?? No ładnie!:P Ja po raz kolejny muszę powtórzyć, że najpierw potrzebuję dojść do ładu z moimi paznokciami żeby je malować:P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gosia, nawet nie wiesz ile ja mam różowych lakierów w pudełeczku :D To nie jest rodzynek :)
      Weź zainwestuj w dobrą odżywkę do paznokci, bo w tym tempie to do 40. nie będziesz mogła sobie pomalować :D

      Delete
  7. Cudowny klorek :) Ale właśnie bardziej wakacyjny..
    Chociaż jakby go jakos skomponować z fioletem pomarańczem i zielenią.. taki mix zrobić mozaikę na pazurach to by było jesiennie bardziej :) Generalnie do opalenizny musi być genialny!! :))

    Dołączam do grona obserwatorów i fanów na Twoim profilu FB :***

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo xo

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dlatego wylądował już w pudełku z lakierami, których nie będę używać aż do wiosny :(

      Delete
  8. Śliczny kolor :) Uwielbiam lakiery Essie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja również. To chyba moje ulubione :)

      Delete
  9. Replies
    1. Wiem, niektórym ten shimmer nie pasuje. Ja jednak jestem za :)
      Nie w moim guście są te z satynowym wykończeniem.

      Delete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY