Sylveco, regenerujący krem do rąk



Zadbane dłonie, to wizytówka każdej kobiety. Nie oszukujmy się, dłonie i szyja, to miejsca, na których najszybciej widać wiek osoby. Dlatego każda z nas stara się regularnie dbać o swoje ręce. Ja w połowie poprzedniego roku wprowadziłam do swojej pielęgnacji coś takiego, jak peeling dłoni. Wcześniej tego unikałam. Teraz lubię robić sobie takie zabiegi i kończyć je solidną porcją kremu nawilżającego.



Sylveco zawojowało sercami wielu Polek, które zakochały się w rodzimej marce. Sama jestem pod wrażeniem kilku kosmetyków, a na blogu możecie znaleźć wychwalające posty o POMADCE Z PEELINGIEM oraz TONIKU DO TWARZY
Z ogromną przyjemnością skusiłam się na krem do rąk, który ma regenerować suchą skórę. Która z nas nie boryka się z tym problemem w okresie grzewczym? Jest to jeden z powodów, przez które naprawdę nie przepadam za zimą. Jest fajna tylko przez okno :) Ciągłe zmiany temperatur sprawiają, że sama walczę o gładkie dłonie. Zima, to czas, w którym kremy do rąk zużywam z prędkością światła. 



Poniżej zamieszczam Wam skład kremu.

Skład: 
Woda, Olej sojowy, Olej z pestek winogron, Stearynian glicerolu, Alkohol cetylowy, Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate, Olej arganowy, Masło karite (Shea), Olej ze słodkich migdałów, Ekstrakt z rumianku, Betulina, Wosk pszczeli, Olej rokitnikowy, Ekstrakt z aloesu, Lupeol, Olejek rumiankowy, Kwas oleanolowy, Kwas betulinowy

Jak widzicie, nie ma na co narzekać. Same smakołyki :) Tak, jak obiecuje producent, tak jest. Krem jest niezwykle regenerujący.  


Ode mnie duży plus za wygodną tubkę, która nie sprawia problemów przy otwieraniu i zamykaniu. Nienawidzę, gdy zastanawiam się, czy nie złamię paznokcia tylko dlatego, ze zamknięcie zostało stworzone w myśl "ma przetrwać koniec świata".

Minusem jest cena i dostępność. Za 77ml kremu trzeba zapłacić 19.70zł. Całkiem sporo, jak na krem do rąk, ale szczerze mówiąc, jest wart swojej ceny. Niżej opowiem Wam trochę o jego zapachu, jeśli jednak nie jesteście przywiązane do faktu, że krem musi pachnieć cukierkami i skupiacie się jedynie na jego właściwościach, polecam się w niego zaopatrzyć. 


Jeśli chodzi o dostępność, to niestety dostaniecie go jedynie w sklepach zielarskich lub z ekologiczną żywnością. W grę wchodzą jeszcze apteki i sklepy internetowe. Ja swój mam ze sklepu naturica.pl


Jest bardzo wydajny. Naprawdę niewielka ilość wystarcza na pokrycie całych dłoni. Ma ciekawą konsystencję. Po rozsmarowaniu w dłoniach mam wrażenie, że zostaje na nich lekka, wodnista chmurka.

Daje dłoniom ukojenie i przy regularnym stosowaniu potrafi nieźle zadbać o skórę. Jest przy tym lekki i szybko się wchłania. 

Największą wadą jest niestety zapach. Wydawało mi się, że ze względu na rumianek bardzo się polubimy, ale niestety jest inaczej. Zapach jest dla mnie dość nieprzyjemny. Mogę go porównać do kosmetyków bezzapachowych, które i tak mają swoją specyficzną woń. Powiem szczerze, że gdyby nie zapach, to skusiłabym się na kolejną tubkę.

Miałyście już z nim do czynienia? Jaki jest Wasz ulubiony krem do rąk?



POPRZEDNI
NASTĘPNY

6 comments :

  1. kosmetyki Sylveco mimo, że ziołowe mają swój specyficzny zapach i nie wszystkie mi odpowiadają :-) krem do rąk muszę wypróbować :-)

    ReplyDelete
  2. Miałam ten krem, bardzo dobry jest rzeczywiście :) U mnie na szczęście nie ma problemu z dostępnością do kosmetyków Sylveco, są one w kilku aptekach do których chodzę :)

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY