Ulubieńcy kwietnia



Tym razem ze sporym poślizgiem, ale jednak są. Szybcy ulubieńcy kwietnia, bo już mamy część maja, więc by wypadało. 

Ostatnio spacerowałam po Szczecinie, ciesząc się piękną pogodą oraz kwitnącymi kwiatami. Uwielbiam zapach bzu, jaśminu i magnolii. A miasto się ostatnio od nich po prostu roi. I tak pięknie pachnie. Zaśmiałam się nawet, że aktualne matury doczekały się też kwitnących kasztanów. No nic, tradycja zobowiązuje.



Shiseido Multi-Solution Gel
O tym cudaku przeczytacie w kolejnym wpisie, bo jestem nim niesamowicie oczarowana. Pamiętacie mój post z urodowym S.O.S, gdy wyskoczy mi niespodzianka na twarzy. Ten zbiór poszerzyłam właśnie o ten produkt. Jest genialny! Aż dziw bierze, że w środku mieści 30ml. Mieści się w każdej torebce i przepięknie wygląda. Nawilża suche miejsca, działa na rodzące się pryszcze i przede wszystkim - działa! Można go stosować na makijaż. Na pewno Wam go pokażę z bliska na dniach.

Perricone MD, Chloro Plasma
Maseczka była jednym z produktów, które kliknęłam podczas zakupów w amerykańskiej Sephorze. Marka ta jest znana ze znakomitych kosmetyków pielęgnacyjnych. Maseczkę tę używam raz w tygodniu i modlę się, żeby nigdy się nie skończyła. Ja mam akurat małą wersję. Jest jasnozielonego koloru, ale ma w sobie kuleczki, które pękają podczas masowania i barwią całą mieszankę na intensywną zieleń w stylu Hulka. Nie polecam otwierać wtedy kurierowi :)



Shiseido korektor rozświetlający, Sheer Eye Zone Corretor
Korektor, który trochę zmienił moje postrzeganie rozświetlaczy. Przede wszystkim, ma znakomity pędzelek. Włosie jest ułożone płasko, a sam produkt wychodzi ze środka pomiędzy włoskami. Ma to zupełnie inny mechanizm, niż w tych drogeryjnych korektorach, które wyciągają "bulbę" produktu i trzeba go sobie rozsmarować, jak nam się podoba. Niby taka mała zmiana, ale bardzo mi to pasuje. Fajnie rozświetla okolice oczu, dobrze się utrzymuje. Ma lekkie krycie, do średniego, ale to rozświetlacz, a nie kamuflaż, więc nie ma co od niego wymagać w tej kwestii. Świetny na co dzień, ładnie ożywia spojrzenie.


YSL, Le Teint Touche Eclat
Podkładów przewinęło się u mnie naprawdę wiele, ale ten darzę szczególną miłością. Chyba na razie nie trafiłam na lepszy. Daje mi wszystko to, czego od podkładu oczekuję. Wygląda, jak druga skóra, ładnie rozświetla twarz, jest nawilżający, ładnie się utrzymuje (po przypudrowaniu) i jest po prostu bardzo komfortowy. Polecam!


Wibo, Diamond Illuminator
Skłonna jestem stwierdzić, że lubię go bardziej, niż Mary-Lou od theBalm. Tamta poszła w odstawkę, chociaż jej nie używam na co dzień. Dla mnie daje zbyt złoty, za mocny efekt. Dlatego uważam, że jest świetna na wieczorne wyjścia. Wibo jest moją absolutną miłością i ląduje na mojej twarzy codziennie, odkąd go kupiłam. Daje cudowny efekt, bardzo delikatny i subtelny. 

Kat von D, Tattoo Liner w kolorze Trooper
Chyba się zakocham w eyelinerze, właśnie przez Tattoo Liner. Jego końcówka, to włosie, więc malowanie kresek jest o niebo prostsze, niż przy okazji innych eyelinerów w pisaku. Jest intensywnie czarny, nie rozmazuje się, a wieczorem przy demakijażu łatwo się zmywa. Nic, tylko go kochać. 

Maybelline, Lash Sensational
Moje odkrycie miesiąca. Swoją wygrałam w konkursie u Saurii80, więc przebierałam nóżkami, żeby ją w końcu przetestować. Jest po prostu genialna! Robi z moimi rzęsami to, czego oczekuję. Są po prostu piękne! Może i sprawia trochę problemów podczas zmywania, ale ja demakijaż robię olejami, więc nie mam z nią żadnych komplikacji. Polecam Wam serdecznie!

kredka do brwi Kiko
Kredka ta przywędrowała do mnie z Francji, ale wydaje mi się, że można ją normalnie dostać w salonach Kiko. Te znajdziecie w Warszawie oraz w Poznaniu. Jest brązowa, ale nie ma w sobie żadnych ciepłych tonów. Długo się utrzymuje, pozwala na wyczesanie nadmiaru produktu brwi.


Too Faced, Chocolate Bar
Odkąd ją mam, to praktycznie nie ma mowy, żebym miała coś innego na oczach. Praktycznie, nie ma dnia bez nich. Ma w sobie wszystkie kolory, jakie są potrzebne do makijażu. I mocniejszego, i lżejszego na dzień. Cienie się świetnie noszą, mają niesamowitą pigmentację i lubię ją bardziej, niż paletkę Marca Jacobsa, mówię to bez bicia ;)

I to by było na tyle ulubieńców z tego miesiąca. Jacy są Wasi? Wpadło Wam coś w oko?




POPRZEDNI
NASTĘPNY

31 comments :

  1. Paletkę z Too Faced też uwielbiam, cacuszko :)

    ReplyDelete
  2. ulala ile cudowności :)
    paletkę bardzo bym chciała <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. mam takie pytanie co z konkursem? wpis usunięty to były już wyniki?

      Delete
    2. Były, były ;) Wygrała Beata i paczka już do niej poszła :)
      Ale nic straconego, tak jak wspomniałam, odłożyłam już pieniądze na następną paletkę i za dwa tygodnie startuje konkurs z nią w roli nagrody kolejny raz. Tym razem na Facebooku. Byłam pod wrażeniem ilości zgłoszeń, więc postanowiłam zrobić powtórkę z rozrywki ;)

      Delete
    3. okej, dziękuję za odp :*

      Delete
  3. Jestem ciekawa tego podkładu YSL oraz kremu i korektora Shiseido :)

    ReplyDelete
  4. Replies
    1. Hahaha! :D Nie umiałam się ukryć :P

      Delete
  5. Och a mi się nie udało dorwać tego Wibo... Czekoladka mi się marzy :))

    ReplyDelete
  6. Czekoladowa paletka jest na mojej wishliście :)

    ReplyDelete
  7. Czekoladowa paletka <3 Niestety nie mogłam nigdzie dostać tego rozświetlacza z WIBO :P

    ReplyDelete
  8. Mam ten tusz i pomimo trudów ze zmywaniem- luuubię. :) Zazdroszczę paletki, ale sama 2 tygodnie temu kupiłam "zamiennik" od MUR i uwieeeelbiam ją. <3 :D

    ReplyDelete
  9. Uwielbiam ten rozświetlacz z wibo ;)

    ReplyDelete
  10. U nas we Wrocławiu też jest Kiko! :) Lecę poszukać tej kredki! :) A paletki zazdroszczę <3

    ReplyDelete
  11. Paletka też była w moich ulubieńcach, podobnie jak tusz do rzęs i rozświetlacz :)

    ReplyDelete
  12. Ta paletka śni mi się po nocach, marzy mi się... :)

    ReplyDelete
  13. mam maskarę Maybelline, jestem nią oczarowana, to mój niekwestionowany hit kosmetyczny kwietnia :-)

    ReplyDelete
  14. Ostatnio zakochałam się w tym rozświetlaczu Wibo :)

    ReplyDelete
  15. cienie mnie zaciekawiły ...ładna paletka;)

    ReplyDelete
  16. Paletka Too Faced, Chocolate Bar bardzo mnie kusi, jednak i tak mam już paletek sporo.:)

    ReplyDelete
  17. Too Faced, Chocolate Bar ma faktycznie piękne kolory :)

    ReplyDelete
  18. Ile wspaniałości :) Zaciekawiłaś mnie tym żelem Shiseido. Czekam na wpis o nim. Rozświetlacz kupiłam po Twoim poleceniu i też pokochałam :)

    ReplyDelete
  19. Korektor i podkład bardzo mnie zaciekawiły :)

    ReplyDelete
  20. mam w planach zakup tego tuszu z Maybelline :)

    ReplyDelete
  21. Ommmmm.... Paleta cieni jest jak marzenie... Nie dziwę się, że trafiła do ulubieńców :)

    ReplyDelete
  22. Czekoladowa plaetka wygląda przepięknie i chociaż na początku myślałam nad dupem tej palety na pocieszenie, to jakoś mnie takie rozwiązanie nie zadowala :) Na oryginał mnie nie stać, więc pozostaje cieszyć oko u innych. Ale cieszę się, że u Ciebie się tak dobrze sprawdza - takie opinie tylko wzmagają apetyt :P Tusz z Maybelline też polubiłam od pierwszego mazania.
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete
  23. O tym podkładzie myślę już jakiś czas, chyba w końcu się na niego zdecyduję:) Co do mascary Maybelline, mam mieszane uczucia..zmywa się opornie, to raz, dwa, u mnie osypuje się w ciągu dnia, no i trzy..skleja mi rzęsy:( Dałam jej teraz chwilę odpoczynku, niech poleży, wrócę do niej za jakiś czas i dam kolejną szansę, ale wkurza mnie:)

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY