Piękny brzydal

Hej!

Dawno nie było żadnego lakieru, prawda? Wpadam ze skrajności w skrajność. Jak nie publikuję posta o paznokciach jeden za drugim, to mam zastój na tyle długi, że gdy sobie przypomnę o lakierach, to jest wielki szok. 

W każdym razie, dzisiaj wpadam z kolejnym lakierem z kolekcji Encrusted Treasures. Na blogu zawitała dziś ciekawa Belugaria.

 Belugaria jest dość specyficzna. W życiu nie miałam do czynienia z tak... dziwnym lakierem. Słowo dziwny, pasuje tutaj najbardziej. To połączenie trzech różnych wykończeń. Dostajemy strukturę piasku połączoną z czymś przypominającym kawiorowe zdobienie, a do tego wszystkiego dołączono tęczowe sześciany brokatu. 

Niełatwo się tę miksturę nakłada na paznokcie. Na moich paznokciach (wybaczcie mi stan moich skórek, ale zdjęcia "cyknęłam" przed nałożeniem oliwki) znajdują się dwie warstwy, ale chyba największy problem miałam przy wyrównaniu warstw, by wyglądały na idealne. Przez te kawiorowe drobinki jest to graniczące z cudem.

 Lakier bardzo szybko wysycha. Trwałością grzeszy i nie grzeszy jednocześnie. Bo ogólnie utrzymał mi się na paznokciach bite 5 dni, ale niestety poprawiałam go praktycznie codziennie. Dlaczego? Jego odstające drobinki haczą o wszystko, co się da i odpadają zostawiając nieciekawe dziury. 


Zmywanie idzie dość topornie, ale jeśli znacie tajemnicę magii folia+wacik+zmywacz, to jesteście w domu. Przy tej metodzie lakier schodzi dość szybko i nie barwi skórek.

 Bardziej niż w innych lakierach, należy zwracać uwagę na dokładne wyczyszczenie szyjki buteleczki. Inaczej możemy mieć problem z jej ponownym odkręceniem. Pędzelek w wersji profesjonalnej jest cienki i precyzyjny. A sama Belugaria mieści w sobie około 13.5 ml czarnego niepokoju ;)

Ten lakier ma zdecydowanie swoich zwolenników i przeciwników. Jest specyficzny. Coś jakby powiedzieć, o brzydkiej modelce, że jej uroda jest charakterystyczna :D Ale powiem Wam, że ma coś w sobie. Podobał mi się na paznokciach. 

Ma mnóstwo wad (odpryskuje,a raczej odpada w częściach; ciężko się aplikuje; haczy o ubrania), ale i tak ją lubię. Jest ciekawa, niezwykła i czasami mam ochotę na taki odpał :)





































Standardowo, dostaniecie je w sklepie internetowym Hairstore.pl. Dodatkowo, obowiązuje teraz -20% zniżki na wszystkie lakiery, więc buteleczka serii profesjonalnej kosztuje 28.50zł. Mam nadzieję, że już niedługo pojawi się u nich najnowsza, letnia kolekcja. Pełna neonów. Na pewno się na nią skuszę ;)

Co myślicie o Belugarii? Podoba się, czy nie podoba? ;)

P.S. Dajcie znać, czy takiej wielkości zdjęcia są ok. Nie chcę, żeby znowu rozjechało mi się coś poza szablon, a przy okazji chciałabym, żeby i Wam było przyjemnie na nie patrzeć. 

Buziole!



POPRZEDNI
NASTĘPNY

35 comments :

  1. Jeszcze tak brzydkiego piaskowego lakieru nie widziałam ;)

    ReplyDelete
  2. Zdecydowanie zbyt dużo się tu dzieje, mnie ten efekt przerasta ;)

    ReplyDelete
  3. bez tych cekinków wyglądałby całkiem ładnie ;)

    ReplyDelete
  4. idealny na zombie-stylizację :D

    ReplyDelete
  5. Może to wina zbliżenia, ale jak dla mnie to on wygląda "zbyt grubo" na paznokciach.
    Przekombinowany

    ReplyDelete
  6. Nie, nie i jeszcze raz - zdecydowane nie! :)

    ReplyDelete
  7. Za dużo, za dużo i jeszcze raz za dużo tego wszystkiego w jednym lakierze.

    ReplyDelete
  8. mi się nie podoba, wygląda bardzo dziwnie... tak jakby na paznokciu było po prostu nawalone czegoś czarnego z piaskiem..

    lilac-fleur.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Ani to ładne, ani trwałe, ani praktyczne... nie podoba mi się, najważniejsze, że Ty jesteś z niego zadowolona:)

    ReplyDelete
  10. Dziwak z niego :D Nie poodba mi się :)

    ReplyDelete
  11. dla mnie to jednak za dużo :>

    ReplyDelete
  12. Uwielbiam lakiery Essie, ale ten jest niestety okropny.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tam od razu okropny. Specyficzny :D

      Delete
    2. Rzeczywiście specyficzny jest :) Gdyby nie ta piaskowa faktura to podobałby mi się bardziej :)

      Delete
  13. W buteleczce wygląda ładnie, ale już na paznokciach... nie, nie użyłabym go ;) Ale Tobie gratuluję odwagi :)

    PS - to są heksagony, nie sześciany :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miał być sześciokąt, wyszedł sześcian - dzięki za czujność ;)

      Delete
  14. Jest cudowny tylko nie praktyczny.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jedna! Drodzy Państwo! JEDNA JEDYNA, CO JEJ SIĘ PODOBA :D No i mnie też, bo mi go szkoda :)

      Delete
  15. No, niestety należę do większości, która się nad tym błotnistym cudakiem nie lituje:P

    ReplyDelete
  16. jak dla mnie asfalt na paznokciach - nie moja bajka

    ReplyDelete
  17. Dość nietypowy, niestety nie przypadł mi do gustu.

    ReplyDelete
  18. mi się podoba :) extra :)
    zapraszam do mnie ;)

    ReplyDelete
  19. Świetny blog. Zapraszam do mnie: http://calissi.blogspot.de/

    ReplyDelete
  20. w butelce śliczny, na pazurkach taki brzydal choćbyś ziemią sobie pazurki posypała

    ReplyDelete
  21. w opakowaniu prześliczny, a na paznokciach niestety przerażający, szkoda.

    pozdrawiam :)

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY