Światowy Dzień Blogera

Hej!
Dzisiaj, z racji niezwykle ważnego święta przyszedł czas na dosyć luźny, odrobinę refleksyjny post.
Przede wszystkim chcę życzyć wszystkiego najlepszego każdemu z nas. Tym, którzy blogi piszą i tym, którzy te blogi czytają.  Wiadomo, że jeśli zabrakłoby któregoś z elementów, to nie miałoby to sensu. Dlatego jeszcze raz życzę Wam wszystkiego najlepszego. Sporo pomysłów na nowe posty i wiecznej, niekończącej się weny twórczej.  I żeby ktoś to chciał czytać;-)

Trochę już czasu minęło odkąd napisałam swój pierwszy post i postanowiłam, że nie będę się wstydzić, bo nie ma czego. W blogosferze utrzymuję się już całe 5 miesięcy.  Współpracuję z dwoma portalami i wczoraj udało mi się nawiązać przepiękną współpracę (o której dowiecie się już niebawem). Od zawsze gardziłam osobami, które tworzą blogi po to, żeby coś dostać za darmo i piszą pochlebne opinie tylko dlatego, że nie wydali na produkt ani grosza. Nie, tego u mnie nie było i nigdy nie będzie.  Chcę Was o tym zapewnić,  bo traktuję Was jak taką jedną, troszkę większą przyjaciółkę, z którą rozmawiam o kosmetykach i zwierzam się, polecam dany produkt albo kompletnie go odradzam, zabraniając wręcz zakupu. Nie lubię, gdy ktoś oszukuje mnie, dlatego i Wam mydlić oczu nie będę.

Cieszy mnie to, że blog coraz bardziej się rozwija. Mam już 165 lubisiów na Fb, 226 tutaj. Do grona obserwatorów coraz częściej dołączają też dziewczyny, których blogi sama czytam - co jest dla mnie wyróżnieniem.  Ale równie wielką przyjemność sprawiają mi dołączenia osób, które trafiają do mnie i chcą zostać, bo im się podoba. Cieszę się też, że po organizowanych przeze mnie rozdaniach prawie nikt nie znika z bloga.

Uwielbiam czytać Wasze komentarze i z Wami rozmawiać.  Nie bójcie się więc pisać pod postami, choćby po dwa słowa :-)

Niby nie warto jarać się statystykami, ale to że po 5 miesiącach mamy już ponad 25 tysięcy odsłon, to -nie ukrywam - bardzo cieszy.

A na koniec tego mojego refleksyjnego posta, pragnę się z Wami podzielić moim dzisiejszym prezentem, w końcu mi się należał ;-) Niedługo więcej o nim. Dzisiaj samo zdjęcie z "w oczekiwaniu na tramwaj" ;-)

BUZIAKI DLA WSZYSTKICH :-*




POPRZEDNI
NASTĘPNY

15 comments :

  1. jestem ciekawa recenzji.
    http://majowa-mama.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja się jej już nie mogę doczekać;-)

      Delete
  2. Jestem ciekawa co to takiego i czekam na recenzję. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ajjj, zapomniałam pogratulować współprac i bloga.:) MIłego dalszego blogowania! :)

      Delete
    2. Na razie nie zdradzam, bo dopóki nie zobaczę paczki w moich rękach, to nie uwierzę ;-) chyba bardziej niż sam kosmetyk, sprawiała mi przyjemność sama chęć tej firmy ;-) nie ukrywam, że to miłe :-) Dziękuję serdecznie za wszystkie miłe słowa :-*

      Delete
  3. Ooo Pupa :D. Gratuluję sukcesów i współprac :). Ja też traktuję czytelniczki jak przyjaciółki i nie wciskałabym byle kitu. Ja nie gardzę darmobrańcami, bo każdy wyznaje inne wartości i ma inny sposób myślenia. Po prostu nie czytam ich blogów.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hihi, może nie gardzę nimi w jawny sposób, ale jak wyczuję, że ktoś leci ze mną w bambuko, to patrzę już na taki blog zupełnie inaczej. Swoje zdanie trzeba mieć a nie próbować każdemu się przypodobać.
      Zauważyłam na Twoim blogu, że właśnie w taki fajny sposób piszesz. Lubię coś takiego, bo zmniejsza to dystans :)

      Delete
    2. Są dwie blogerki, które piszą o darmowych próbkach i je lubię! Może nie do końca interesują mnie niektóre recenzje np. produktów spożywczych, skarpetek itp., ale to fajne osoby :)

      Delete
    3. O to,to :) Nie mam nic przeciwko dostawaniu od firm darmowych kosmetyków. Uważam, że wcale takie "darmowe" nie są, bo jednak my też wykonujemy pracę. Dobre zdjęcia, fajny tekst i przede wszystkim ryzyko, czy nagle ludzie nie powiedzą "oo, sprzedała się i teraz będzie gadać głupoty".
      Sama zaglądam na takie próbkowe blogi. Mówię raczej o tych, które dostają coś w ramach współpracy i godzą się na to, żeby napisać tylko pochlebną recenzję, bądź wychwalają coś, tylko dlatego, żeby czasem firma nie zerwała współpracy. Każdy robi, co uważa. No, ale całego świata nie zbawimy, prawda? :)

      Delete
  4. Napisz!! Chętnie przeczytam! Uważam, że sprawę trzeba nagłaśniać, bo jeśli będziemy milczeć to nic się nie zmieni. My, blogerki kosmetyczne możemy zareagować!

    ReplyDelete
  5. Jaki miły post :) Gratuluję nowej współpracy i czekam niecierpliwie na informacje co to za firma :) Ja się na tych współpracach nie znam. Do mnie nigdy nikt nie napisał z żadną propozycją :D Nie przeżywam tego jednak wcale.
    Najbardziej cieszy mnie, że ktoś do mnie zagląda, komentuje. Ja się mogę wyżyć słownie. Bloga mam podobnie jak ty od kilku mcy i jego pisanie sprawa mi radochę. Żałuję tylko, że jeszcze nie poznałam żadnej, nawet lokalnej blogerki. Ale jestem dobrej myśli :)

    ReplyDelete
  6. Ja jeszcze nigdy nie miałam propozycji współpracy i nie jest mi z tego powodu smutno :)
    Czekam na więcej szczegółów od Ciebie!

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY