-49% i -40%, czyli z czym poszalałam...

Hej!
Pewnie macie już dość postów na blogach, które "chwalą" się, co dziewczyny kupiły. Ja nie będę się z tego trendu wyrywać. Sama lubię czytać i oglądać haule. Dlatego nie przedłużając, zaczynam podsumowanie kilku tygodni promocji, podczas których skusiłam się na kilka rzeczy. 

W ogóle, wczoraj sobie leżałam w łóżku i pomyślałam, że przecież nie mam czego pokazywać w haulu, bo prawie nic nie kupiłam. I zaczęłam wyliczać w głowie, co wpadło do koszyka podczas tych okazji. Jednak jest co pokazać ;)

Napadłam na Naturę, chyba bardziej niż na Rossmanna. Właściwie zależało mi na zrobieniu zapasu kredki do oczu, a cała reszta wpadła przypadkowo.


W ten sposób stałam się posiadaczką dwóch cieni do powiek z KOBO. Wybrałam kolory Caffe Latte oraz Dark Chocolate. Najbardziej zależało mi na tym pierwszym. Nie miałam podobnego odcienia w swojej kolekcji, a ten idealnie wpasowuje się w moje potrzeby. Używam go praktycznie codziennie i jestem z niego bardzo zadowolona. To był dobry zakup. 


Skusiłam się też na kolorową paletkę z MySecret. No nie mogłam przejść koło niej obojętnie. Nie ma takiej opcji, żeby jej nie wziąć! Jest genialnie napigmentowana, przepiękna, a ten róż... O matko!

Szarpnęłam się też na eyeliner z Kobo, który jest szary. Nie chciałam czarnego eyelinera, bo to dość mocny, intensywny kolor. Trochę przeraziły mnie opinie na Wizażu, że niby jest tragiczny, nie utrzymuje się itepe itede. Intensywnie go używam i kolejny raz przekonałam się, że Wizaż, to nie jest odpowiednie miejsce do sprawdzania opinii o kosmetykach. Już kilka razy takie "absolutne buble" okazały się być niesamowite. Recenzja niedługo.


Dorwałam też kamulaż z Catrice. Świetnie sprawdza się do maskowania przebarwień i cieni pod oczami. Do zakrycia tych drugich używam go rzadziej, bo jednak nie ma sensu przeginać pałki, ale wszelkie wypryski kryje świetnie.


O tym już mówiłam na prawo i lewo. Trąbiłam, gdzie się da, żeby namówić Was na zakup tej kredki. To po prostu nude idealny na linię wodną. Jej recenzja już na blogu jest, a znajdziecie ją TUTAJ.


To teraz zakupy z Rossmanna. Wszystkie szminko-pomadko-błyszczyki w kredce były w KAŻDYM Rossmannie wymacane ze wszystkich stron świata. I już miałam sobie odpuścić, ale w szafie Miss Sporty znalazłam dwie całkiem ciekawe sztuki. Po pierwsze, OGROMNE DZIĘKI, że producent pomyślał i zabezpieczył produkt folią. Dlatego mamy pewność, że żadne brudne łapska kolejnej durnej baby nie dotykały naszej szminki. Nie, nie zacznę tego tematu znowu, bo mnie krew zaleje.


Zrobiłam też zapas mojego ulubionego korektora pod oczy, który jest niezastąpiony i przepięknie rozświetla. Nic dodać, nic ująć. Kilka słów o nim - TUTAJ.


 Skusiłam się też na wychwalaną przez Was maskarę Lovely, Pump Up Curling Mascara. Za te kilka złotych, warto było się skusić i przekonać, czy to jest naprawdę taka rewelacja, o której trąbi się wzdłuż i wszerz. 



Na sam koniec historia o mojej głupocie. Tak, głupocie. Będąc w TK Maxxie z Martą ( moją przyjaciółką ), jeszcze przed wejściem do sklepu powiedziałam: "Jak ja idę do TK Maxxa, to nigdy nic nie ma ciekawego, ale jak dziewczyny idą, to wychodzą z takimi rzeczami, że głowa mała...". I się mi trafiło! Cud! Objawienie! Niemożliwa niemożliwość!

Kupiłam zestaw pędzelków z Real Techniques w wersji Starter Set. Kosztowały mnie 69.99, co jest niewątpliwie ciekawą promocją. Pochwaliłam się tym faktem na Facebooku i dziewczyny popędziły do TK Maxxa. A ja zdałam sobie sprawę, że chcę jeszcze zestaw Core Collection. Wykonałam parę telefonów ;) Zapytałam bozi z Norwegii (czyt. mojej mamy), czy nie ma ochoty na wydanie pieniędzy dla mnie na pędzelki,a że odpowiedź brzmiała twierdząco - radość przepełniła me serce. Niestety, z czterech dostępnych zestawów Core zrobiło się ile? ILE? Bo nie dosłyszałam... ZERO. Tak, zero. 

W ten sposób, od wczoraj przeżywam tę wielką stratę i nie mogę się pogodzić z faktem, że nie capnęłam drugiego zestawu od razu. No nic, trudno. Kupię przez Internet. Następnym razem się tak szybko nie pochwalę ;)

Obkupiłyście się na promocjach w Rossmannie i Naturze? Wkurzały Was braki w asortymencie i macane nie-testery?  Bo mnie BARDZO. Wiele rzeczy przeszło mi koło nosa tylko dlatego, że jakiś durny babsztyl dotknął swoimi łapami produktu, który jest przeznaczony do sprzedaży... Ehhh. A wystarczyłoby zrobić, tak jak Miss Sporty. Odrobina folii zabezpieczającej na opakowaniu i nie było tematu ;)



POPRZEDNI
NASTĘPNY

45 comments :

  1. Ja niestety do TK Maxa mam kilka km ale jestem spłukana przez te promocje :PP

    ReplyDelete
  2. Fajne nowości ; ] ja nie uległam tym promocjom ;D

    ReplyDelete
  3. Ładny haul--zwłaszcza ta paletka wygląda ciekawie.
    Ja przyznam się bez bicia, że wszystkie te megapromocje w Rossmannie... zwyczajnie przeszły mi koło nosa. Pojechałam raz, zobaczyłam dzikie tłumy obozujące pod szafami--a należy wspomnieć, że tłok w każdym wydaniu innym niż mosh pit działa na mnie jak kryptonit na Supermana--i machnęłam na to ręką. Przyjdę później, powiedziałam. No i tak poszłam, że o promocjach przypomniało mi się wczoraj wieczorem, więc łączę się w bólu i przeżywaniu. :'D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja polowałam na pomadki z Bourjois, ale w sumie obudziłam się na ostatnią chwilę. A "te durne baby", co macają wszystko już zdążyły wszystkie zniszczyć.

      Delete
  4. Widzę ,że zakupy były udane,ciekawi mnie kamuflaż Catrice:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jego recenzja już jest na blogu ;)

      Delete
  5. Ja poszalałam. Poszalałam tak, że jak patrzę to mi się buzia cieszy:) Tobie życzę udanych testów:) a co do TK to nigdy nic takiego fajnego nie udało mi się upolować:( więc zazdraszczam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Testy uskuteczniam od momentu zakupu, więc już niedługo sukcesywnie będę się dzielić opiniami ;)

      Delete
  6. Też dorwałam tę jasną kredkę Lovely i byłam naprawdę pod wrażeniem, jak pancernie jest zapakowana :D Trochę to potrwało zanim się do niej dobrałam, ale całkiem całkiem jest. Daje bardzo delikatny, subtelny i naturalny efekt :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chyba Miss Sporty :P Ale to prawda. Bardzo mnie to cieszy i mam nadzieję, że reszta firm wprowadzi taką zmianę u siebie.

      Delete
  7. Super zakupy :D Ja nie poszalałam :D

    ReplyDelete
  8. Również postanowiłam przetestować ten tusz Lovely oraz kredkę z Essence ;) I zazdroszczę pędzelków, mi nigdy nie udało się ich kupić w TK ;)

    ReplyDelete
  9. Zestaw RT... Chcę!
    Ja nie poszalał duzo na wyprzedażach ale ostatnio mam lakierowy szał ;)

    ReplyDelete
  10. muszę w końcu wypróbować camuflage:)

    ReplyDelete
  11. szkoda, że nie podałaś cen promocyjnych :P ale widzę, że zakupy jak najbardziej udane :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chciałam, ale pozbyłam się wszystkich paragonów z portfela i nie było jak :P

      Delete
  12. Kamuflaż z Catrice mam i kocham nad życie, nigdy nie miałam bardziej kryjącego i trwalszego korektora. Mam też tusz z Lovely i sprawuje się naprawdę super. Pędzle z RT trochę mnie już zmęczyły, wolę jednak aplikować i rozcierać cienie pędzlami z naturalnego włosia, jedynie dużą kulkę uwielbiam do korektora i pudru pod oczy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja chyba tak nie rozdzielam pędzelków na syntetyczne i naturalne. Nie robi mi to większej różnicy. Chociaż może kiedyś zmienię zdanie ;)

      Delete
  13. ja polowałam na ten hot colors:P ale oczywiście nie było:(

    ReplyDelete
  14. Same fajne kosmetyki kupiłaś :)

    ReplyDelete
  15. A ja chciałam.kupić pomadkę w kredce z Lovely i niestety wszystkie wyglądały tragicznie. I też wpadłam na te z Miss Sporty i te folie zabezpieczające to najlepszy pomysł, na jaki producent mógł wpaść.

    ReplyDelete
  16. Pędzelków zazdroszczę najbardziej :)

    ReplyDelete
  17. też się zastanawiam jak można kupować takie cudeńka w tkmaxie, ja jeszcze na nic nie trafiłam :(
    gdybym miała bliżej do galerii to też bym kupiła te pędzle :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mi się pierwszy raz chyba trafiła taka okazja, że aż oczy przecierałam ze zdziwienia ;)

      Delete
    2. Mi się pierwszy raz chyba trafiła taka okazja, że aż oczy przecierałam ze zdziwienia ;)

      Delete
  18. Mi też ten eyeliner Kobo przypadł do gustu. Używam go namiętnie i jak na razie nie mam żadnego ale.
    Ja jeszcze nigdy nie trafiłam na nic fajnego w tk maxie, może jutro mi się poszczęści ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No nie rozumiem właśnie tych niepochlebnych opinii. Dla mnie jest super ;)

      Delete
  19. Fajne zakupy :) Zaciekawiłaś mnie korektorami i pędzelkami. Szkoda, że nie udało Ci się zakupić drugiego zestawu :( Przy okazji zapraszam Cię do wzięcia udziału w rozdaniu na moim blogu

    ReplyDelete
  20. Miałam kiedyś ten liner z Kobo ale zupełnie się nie sprawdził, szybko stracił intensywność a ja lubię głęboką czerń. A słynny tusz z Lovely i ja kupiłam, pokazywałam w ostatnim poście :)
    Dodałam się do obserwatorów i zapraszam do mnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja wzięłam szary. Mam nadzieję, że nic mu się złego nie przytrafi :)

      Delete
  21. Kamuflaż Catrice kupiłam już jakiś czas temu i bardzo go polubiłam. Również byłam w Naturze i kupiłam dokładnie tą samą paletkę My Secret i kredkę Essence :)

    ReplyDelete
  22. kupiłam m.in te pomadki z miss sporty i tusz lovely, muszę w końcu napisać swój post zakupowy;)))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:) Obserwuję:)

    ReplyDelete
  23. A ja jeszcze nie mam dość i chętnie czytam te posty z zakupami ;)) Fajne rzeczy kupiłaś, tusz z Lovely mam, już kończę i nie jest aż taki super hiper, dla mnie zwyczajny ;) I genialne te pędzelki kupiłaś :)
    Też skorzystałam z promocji w Rossmannie i Naturze. Kupiłam m.in. podkład z Bourjois, lakiery, pomadkę w kredce i inne rzeczy ;) Niedawno napisałam post właśnie z tymi zakupami. Pozdrawiam serdecznie i obserwuję, Optymistyczna ;)

    ReplyDelete
  24. Fajne nowości. Kilka produktów chętnie bym Ci podkradla ;)

    ReplyDelete
  25. Te pędzle też za mną chodzą od dłuższego czasu. Wypatrzyłam mój ulubiony tusz do rzęs. Mam nadzieję, że i ty będziesz z niego zadowolona :)

    ReplyDelete
  26. Cienie z kobo mają fajne kolorki :)

    ReplyDelete
  27. Ja Core Colletion mam od dawna i powiem Ci, że gdybym widziała te 2 zestawy to najpierw capnęłabym Core. A za ile on był? Z niego najczęściej korzystam z dwóch tych większych pędzli. A teraz przez Ciebie mam i ten i ten zestaw. Mój Michał kupił sobie czapeczkę, ja pędzelki i umówiliśmy się, że to prezenty na rocznicę ślubu :D

    ReplyDelete
  28. Kamuflaż z Catrice to mój ulubieniec od długiego czasu, a na paletkę My Secret sama się skusiłam na ostatnich promocjach i bardzo dobrze mi słuszy,

    ReplyDelete
  29. No kochana, masz rację! Następnym razem siebie dobrze obkup, potem się chwal! Ale ja i tak Ci muszę podziękować, bo gdyby nie Ty to ja na żaden zestaw bym się nie załapała, także dzięki! :* szkoda tylko, ze Tobie nie udało się załapać na drugi zestaw, aczkolwiek wiem że CZASEM (Fakt, że rzadko ale jednak) coś pojawia się po raz drugi, także jest nadzieja! :)
    Co do hot colors, ja nie jestem z nich zadowolona, ale dam im jeszcze jedną szansę na pewno!

    ReplyDelete
    Replies
    1. ej to pewnie u mnie już nie będzie ;/ chcę ten fioletowy, złoty służy mi bardzo dobrze :)

      Delete
  30. marzą mi sie kosmetyki essence jak bede w polsce to na pewno co nieco zakupie :))

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY