Aksamitna pomadka, Sephora


Jak tam? Brzuchy pełne? Ja pękam z przejedzenia i jak zawsze, pod koniec świąt marzę o zwyczajnym obiedzie. Można by powiedzieć, że święta, święta i po świętach. No, ale zaraz Sylwester, potem karnawał, więc okazji do noszenia mocnych akcentów na ustach, czy na oczach jest więcej. Dzisiaj pokażę Wam jedną z moich ulubionych czerwonych pomadek. 


Mam na myśli pomadkę marki Sephora, w kolorze 01 ALWAYS RED. Jest to płynna, ale matowa pomadka, która jest jedną z lepszych w mojej kolekcji. Jak wiecie, od pewnego czasu jestem ogromną fanką czerwieni na ustach, więc moje zbiory sukcesywnie się powiększają. Ta pozycja jest jedną z tych, po które chętnie sięgam i na pewno będzie przeze mnie kupowana przez długie lata. Mam nadzieję, że zachęcę Was do jej zakupu, bo wierzcie mi, naprawdę warto. 


Jej cena to 45zł, więc mało to nie jest, ale często można ją kupić w promocyjnych akcjach. Ja swoje obie (mam jeszcze 03, ale o niej niedługo) kupiłam z 20 albo 30% zniżką. Co więcej, zaraz po świętach ma być w Sephorze co najmniej 25% zniżki, więc kolejny raz będzie można na niej zaoszczędzić. 


Może trochę danych technicznych? Proszę bardzo! Zawsze używam jej z konturówką, bo - chyba nie muszę tego powtarzać, ale zrobię to - czerwoną pomadkę warto mieć nałożoną idealnie. Konturówka, to rzecz, która przedłuży trwałość naszego makijażu ust, ale też pozwoli nam je idealnie wyrysować. Moją kupiłam na stoisku Golden Rose i kosztowała mnie jakieś 5-6zł. To naprawdę niewiele za jakość, jaką za sobą niesie. Uwielbiam te konturówki i polecam Wam je serdecznie. 


Wracając do pomadki! Jest to płynny kosmetyk, więc wydobywamy go z opakowania za pomocą aplikatora. Ten jest milusią gąbeczką i rozdziela nam pomadkę w idealnych ilościach. Na początku, po nałożeniu kolor lekko błyszczy by po chwili zamienić się w całkowity mat. 


Trwałość jest naprawdę super, bo pomadka trzyma się na moich ustach bite kilka godzin. Oczywiście, jeśli będziecie jeść coś tłustego, to nie zostanie na nich zbyt długo, ale generalnie ma bardzo dobą trwałość. Zjada się też dość równomiernie i nie rozmazuje się po twarzy. Nie wychodzi poza kontur ust. Nie wysusza ich nadmiernie na wiór, mimo wszystko polecam dobry balsam przed jej nałożeniem i po jej zmyciu. 

Co do zmywania, to nie robi większych problemów przy demakijażu. Łatwo schodzi przy użyciu płynu micelarnego. Nie pozostawia też na ustach wgryzionej barwy. 

Ja zbieram za nią mnóstwo komplementów. Zawsze zadawane mi się pytania, skąd jest ten piękny kolor.
Co więcej, wybiela ona optycznie uśmiech. Przy aparacie ortodontycznym, to dodatkowy plusik :)



A tak wygląda już na mnie. 
Przekonane? Mam nadzieję, że któraś z Was skusi się na nią podczas nadchodzącej promocji w Sephorze. Kolorów jest aż osiem, więc na pewno każda z Was coś dla siebie znajdzie.
Macie już jakieś zakupowe plany na to szaleństwo poświątecznych zniżek?



POPRZEDNI
NASTĘPNY

26 comments :

  1. Piękny odcień... ale ja wole na swoich ustkach bardziej stonowane kolory :o)

    ReplyDelete
  2. Piękna czerwień! Chociaż nie dla mnie.. ;)

    ReplyDelete
  3. Bardzo ładny kolor. Piękna czerwień, uwielbiam. :)
    Zapraszam do siebie na rozdanie w którym jest do wygrania sporo nagród.
    http://agnieszkatestuje.blogspot.com/2014/12/rozdanie-z-okazji-swiat-oraz-nowego-roku.html
    Zapraszam :)

    ReplyDelete
  4. Wygląda kusząco. ja jednak preferuje bardziej malinowe odcienie. :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Trójeczka jest już bardziej malinowa (a w sumie, to truskawkowa :)). O niej niedługo :*

      Delete
  5. Przepięknie, jestem zaskoczona :) Ciekawe jak prezentuje się reszta odcieni :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja jestem nimi bardzo miło zaskoczona. Trójkę pokażę już niedługo, a sama czaję się jeszcze na jakiś śliwkowy odcień :)

      Delete
  6. Replies
    1. No, niestety nie jest to trwałość Lime Crime, więc całowanie może się potem skończyć krzykiem chłopaka :) Chyba, że lubi wyglądać, jak Joker z Batmana :)

      Delete
  7. Wow! Co za kolor! Rewelacyjnie wygląda!

    ReplyDelete
  8. Jak tylko będę miała możliwość to ją kupię,bo zakochałam się w tej pomadce od pierwszego spojrzenia ! ;)
    No i konturówkę też kupię do kompletu. Pozdrawiam Alu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam nadzieję, że będziesz bardzo zadowolona!
      Również pozdrawiam! :)

      Delete
  9. Słyszałam już, że są świetne ;) Czerwieni akurat mam pod dostatkiem, ale może skuszę się na inny kolor ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jest aż osiem wersji kolorystycznych, także na pewno się na coś skusisz ;)

      Delete
  10. Rzadko podoba mi się czerwień, ale ta jest faktycznie piękna.

    ReplyDelete
  11. Ostatnio mam fazę na matowe pomadki. Przygarnęłam ok.miesiąca temu NYX matowy:)

    ReplyDelete
  12. Ale cudownie wygląda na ustach <3

    ReplyDelete
  13. Piękny kolor :) Też bardzo lubię konturówki Golden Rose :)

    ReplyDelete
  14. piękny kolor, ja dla siebie poszukałabym czegoś delikatniejszego, zapoluję na nią na promocji :)

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY