Resibo, krem ultranawilżający


Kremy Resibo mają dość dobrą opinię w blogosferze. Wszystkie fanki naturalnych kosmetyków powinny zwrócić na nie uwagę. Chciałam to sprawdzić na własnej skórze i przetestowałam kosmetyk, o którym dziś mowa.

Krem ultranawilżający (79zł/50ml) zawiera 95,6 % naturalnych składników. Znajdziemy w nim Olej arganowy, Olej migdałowy, Aquaxtrem ™ – wyciąg z korzenia rabarbaru, Cristalhyal ® – kwas hialuronowy, Omega Plus, Filtr mineralny


Mogę się pozachwycać kilka minut tym, jak szybko się wchłania, jak dobrze nawilża i jaki jest przy tym lekki. Nazwa jest tutaj w stu procentach adekwatna. Bogata formuła zapewnia maksimum nawilżenia przez cały dzień. Ten krem, to naprawdę kawał dobrej roboty. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie znalazła jakiegoś "ale".


SPF jest dość niski, bo to tylko 10, ale zawsze to coś. Jest to jednak jedyna rzecz, do której muszę się przyczepić w tym kremie. Jestem, jak już wspomniałam wyżej, zadowolona z właściwości nawilżających. Krem się w tej kwestii spisał, dobrze zachowywał się pod makijażem i nie mogłam na niego pod tym względem narzekać. Mimo wszystko, SPF bardzo bieli skórę. Wolałabym tego uniknąć, bo jednak, w dni, w których nie mam ochoty na makijaż, nie chciałabym wyglądać, jak duch, a trochę tak było. Dlatego trzeba z nim uważać i nie przesadzać z ilością. 


Fajnie, że to polska marka, która stawia na naturalne składniki. Bardzo mi się to podoba. Cieszy mnie też fakt, że nie mają w asortymencie miliona różnych rodzajów kremów. Cieszą mnie też funkcjonalne opakowania. Buteleczki kremu są wyposażone w pompkę, co sprawia, że cały proces  nakładania kremu jest bardziej higieniczny. A opakowania airless, jak wiadomo, są najlepsze do tego, by zużyć produkt do samego końca.

Ja jestem jeszcze ciekawa olejku do demakijażu tej marki. Jakoś tak, to moja ulubiona forma zmywania makijażu, więc mógłby przypaść mi do gustu.

Miałyście już jakiś krem Resibo? Jakie są Wasze wrażenia?

POPRZEDNI
NASTĘPNY

No comments :

Post a Comment

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY