NOWOŚĆ W INGLOCIE!

Hej!

Dzisiaj post czysto informacyjny, w którym mam zamiar podzielić się z Wami ważną informacją. Nasza rodzima firma postanowiła zabrać się za stworzenie własnej gąbeczki do podkładu (korektora i pudru), na kształt Beauty Blendera. 

źródło: inglot.pl

Było już pomarańczowe jajko z Real Techniques, mnóstwo podróbek bardziej lub mniej chińskich, które często przypominają mi kształtem "wiadomo co". MAC również ma swoje jajko, ale jakoś tak... mało popularne. 

Najbardziej znane, najbardziej osławione i chyba najlepsze (chociaż nie jestem obiektywna, bo innych nie używałam), jest jajko Beauty Blender. Nikt mi nie wmówi, że nie chciałby mieć go w swojej kolekcji. Fakt, kosztuje dużo, bo aż 79zł, ale myślę, że warto. Ale nie o nim dzisiaj! Wróćmy do tematu. 

żródło: facebook.com/inglotpolska

Inglot poinformował dziś na swoim fanpage'u, że od dzisiaj sukcesywnie wprowadza nowość do swoich salonów. W ten sposób, każda z nas będzie mogła stacjonarnie kupić sobie taką gąbeczkę do podkładu. Nie powiem, jajko bardzo przypomina wspomnianego wcześniej BB. Prawda?

Cena niemała, bo aż 42 złote. Zawsze to mniej niż 79zł, ale to nadal całkiem wysoka stawka. Mam nadzieję, że jakość produktu jest porównywalna do BB, jak jego wygląd. Co więcej, podoba mi się fakt, że produkt jest dostępny stacjonarnie. Co jest ogromnym minusem Beauty Blendera. Możliwość "pomacania" jajka przed jego zakupem, jest sporą zaletą.

Ja myślę, że za jakiś czas na pewno kupię to jajko i je porównam z Beauty Blenderem. Wtedy na pewno pojawi się ich porównanie. A Wy, co myślicie o nowym produkcie Inglota? Skusicie się? 

POPRZEDNI
NASTĘPNY

34 comments :

  1. Ja się skusze, mam zamiar i tak lekko poszalec w inglocie po sesji;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja poszalałam ostatnio w Inglocie i powinnam go teraz omijać, ale chyba nie dam rady :)

      Delete
    2. był o tym post, czy przeoczyłam:)

      Delete
    3. JESZCZE nie było ;-) to tylko kilka cieni, ale na pewno pokaże jakie, bo zadowolona jestem z każdego ;)

      Delete
  2. Jestem ciekawa, ja mam gąbeczkę CALA i jestem zadowolona, ale nie mam porównania do oryginału ;P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja znowu nie próbowałam innych firm. BB jest jak na razie dla mnie rewelacyjny, więc taka tańsza alternatywa jest super. Najpierw pójdę pomacać i wybadam sytuację, czy jest podobny :)

      Delete
  3. Wyleczyłam się z gąbek raz na zawsze :D Jajo z RT zrobiło swoje.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z gąbeczkami, BB skutecznie mnie zachęcił :)

      Delete
  4. u nas w szn nie bedzie go lub jesli bedzie to za bardzo długi czas :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kaśka, nie strasz! Aż takim zadupiem chyba nie jesteśmy :D
      Do czasu aż kupię jajo z Inglota, to dogłębnie potestuję beauty blendera.

      Delete
  5. Zastanawiam się nad kupieniem jajka, co prawda nie BB, bo dla mnie troszkę za drogie (szczególnie, że najlepiej podkład nakłada mi się palcami i boję się, że z jajkiem sobie nie poradzę :D), a więc czekam aż kupisz jajeczko z Inglota i wypowiesz się na jego temat :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja dostałam BB na Gwiazdę, więc na pewno do niego będę porównywać. Czekam tylko, aż pojawi się gdzieś w moim mieście :)

      Delete
  6. Miałam już BB, mam Real Techniques, więc i Inglota spróbuję ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja RT nie sprawdzałam, ale nie podobało mi się od początku. To na pewno sprawdzę :)

      Delete
  7. nigdy nie miałam żadnego jajeczka;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja się zaopatrzyłam dopiero niecały miesiąc temu w moje pierwsze, więc wszystko przed Tobą ;-)

      Delete
  8. skusiłabym się, ale właśnie 2 świeżutkie jajka z Ebelin dostałam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Słyszałam sporo o tych gąbkach, ale jeszcze do mnie żadne nie trafiło.

      Delete
  9. Ja mam chińskiego bobka i mimo, że nie rośnie nakłada mi się krem BB nim lepiej niż pędzlem. Tak mnie to zachęciło, że czaje się na jakieś normalniejsze jajo czy bobka i jeżeli będę mogła pomacać to się szarpnę na Inglota

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cena tego z Inglota jest zdecydowanie bardziej przystępna, chociaz nadal dość wwysoka. Mnie też nakłada się podkład wygodniej takim jajeczkiem :)

      Delete
  10. Mam jajo z Techniques i sobie chwalę, fajna sprawa :)

    ReplyDelete
  11. Nie lubię Inglota ponieważ często ich kosmetyki nie są warte swojej ceny

    ReplyDelete
  12. Nie ciągnie mnie do kupna Beauty Blendera ani jego podróbek :)

    ReplyDelete
  13. Ja na pewno się nie skuszę, ale ciekawe czy dorośnie do pięt BB.

    ReplyDelete
  14. Poczekam na pierwsze opinie jaja z Inglota :)

    ReplyDelete
  15. Jestem bardzo ciekawa. Byłabym skłonna kupić, ale poczekam na opinie :)

    ReplyDelete
  16. Nie mogę się już doczekać :) jestem mega ciekawa działania :)

    ReplyDelete
  17. Mam jako RT i w zupełności mi wystarcza :)

    ReplyDelete
  18. Ja się raczej nie skuszę, pozostanę przy pędzlach, a gąbeczkę mam z ebay'a za 1$ :)

    ReplyDelete
  19. Dopiero co zaczęłam swoją przygodę z gąbeczkami. Zaczynam od tych najtańszych i możliwe, że skuszę się na jajeczko Inglotowskie ;) Tym bardziej, że jeszcze nigdy nie robiłam tam zakupów ^^

    ReplyDelete
  20. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY