Jak zmienić makijaż dzienny w wieczorowy?

kosmetyki-do-makijazu-burberry

Marką Burberry zachwycam się już od dawna. Wiecie o tym doskonale, jeśli regularnie śledzicie mnie w moich kanałach social media (przy okazji - zajrzyjcie na mój Instagram!). Bardzo odpowiada mi estetyka marki, głównie przez piękne opakowania, na które najzwyczajniej w świecie lecę. 

Jestem snobką, jeśli chodzi o kosmetyki i ich wygląd. Nigdy tego nie ukrywałam i nie zamierzam się tego wstydzić, że kupuję oczami. Design produktów, to coś na czym naprawdę bardzo mi zależy. Lubię ładne rzeczy i cieszę się, gdy ich estetyka wpisuje się w moje gusta. Dlatego Burberry dość szybko zaskarbiło sobie moje serce. 

Kosmetyki, które dzisiaj Wam prezentuję, pozwoliły uzyskać mi dwa efekty w makijażu, do jakiego dążę. I przy okazji, chcę Wam też pokazać, że lekki i świeży makijaż dzienny, bardzo łatwo przekształcić w coś mocniejszego, seksownego i idealnego na wieczór. 

kosmetyki-do-makijazu-burberry

To na czym najbardziej zależy mi podczas porannego makijażu, który ma wytrzymać cały dzień, to jego nienaganny wygląd oraz sprawienia wrażenia, że tak promienna się już obudziłam. Dlatego nie wyobrażam sobie żeby w jakikolwiek sposób ominąć tutaj mieszankę rozświetlającej bazy pod makijaż Burberry, Fresh Glow Luminous Fluid Base w kolorze Nude Radiance No.1 (189zł), w połączeniu z Burberry, Fresh Glow Foundation w kolorze No.11 Porcelain (225zł). Taki duet sprawdza mi się idealnie, gdy chcę dostarczyć cerze dodatkową porcję blasku i nawilżenia. Pod oczami użyłam trochę rozświetlającego korektora Burberry, Sheer Concealer w kolorze 02 (163zł), a całość przypudrowałam najbardziej jedwabistym pudrem, który mi się kiedykolwiek trafił, czyli Burberry, Nude Powder w kolorze 12 Ochre Nude (205zł). Jestem nim szczerze oczarowana, a o to w kwestii pudru ciężko. Co prawda, jest to typowy puder wykończeniowy, nadający się do poprawek w ciągu dnia, ale nie gwarantuje supermatu. I dobrze, dzięki temu efekt jest bardzo naturalny. 

kosmetyki-do-makijazu-burberry

kosmetyki-do-makijazu-burberry

Policzki, to w tym wypadku odrobina bronzera Burberry, Warm Glow Natural Bronzer w kolorze 03 Nude Glow (185zł) oraz różu Burberry, Light Glow Blush w kolorze 07 Earthy Blush (195zł) - i nad tym ostatnim pochylę się na sekundę. Jego bardzo naturalny odcień sprawia, że jest kosmetykiem o dwóch funkcjach. Co prawda, nada się jako róż właściwy, ale nie ukrywam, że nie ma najmniejszego problemu, żeby stosować ten kosmetyk również, jako bronzer. Jest delikatny, bardzo naturalny i wygląda fenomenalnie. 

kosmetyki-do-makijazu-burberry

Jako rozświetlacza użyłam cienia do powiek Burberry, Eye Color Wet&Dry Glow Shadow w kolorze 001 Gold Pearl. Głównie dlatego, że marka nie posiada jeszcze stałych rozświetlaczy w asortymencie, aczkolwiek... ptaszki ćwierkają, że niedługo ma się to zmienić! Cień Gold Pearl już Wam pokazywałam na blogu ostatnio tutaj. Zachwycałam się tam nim wtedy i nie będę powielać swoich słów raz jeszcze. Wygląda fenomenalnie nałożony na powiekę na sucho, czy na mokro i nadaje się do nakładania na szczyty kości policzkowych. Czy można od tego produktu wymagać czegoś więcej? Dla mnie to kosmetyczne spełnienie marzeń. Za brwi odpowiada kredka Burberry, Effortless Eyebrow Definer w kolorze 03 Ash Brown  (129zł), która ma najprzyjemniejszą ze szczoteczek do wyczesywania brwi. Miałam już kilka kredek tego typu i ta odpowiada mi najbardziej. Rysik może być odrobinę problemowy dla osób, które jeszcze nie potrafią dobrze wyrysować swoich brwi. Jest po prostu szeroki i wymaga wprawy, ale sam kosmetyk jest bardzo trwały, i pozwala na stopniowanie efektu - to mi się bardzo podoba. 

kosmetyki-do-makijazu-burberry

kosmetyki-do-makijazu-burberry

Do lekkiego makijażu oczu, użyłam paletki czterech cieni do powiek Burberry, Complete Eye Palette w kolorze 12 Nude Blush (239zł), które swoimi brudnymi różami i fioletami pozwalają uzyskać lekki makijaż oka, idealny dla niebieskookich dziewczyn. Przy górnej linii rzęs nałożyłam delikatnie Burberry, Effortless Blendable Kohl w kolorze 03 Chestnut Brown (94zł) i  roztarłam tę linię małym, kuleczkowym pędzelkiem. Wytuszowałam jeszcze mocno rzęsy tuszem Burberry, Cat Lashes Mascara (135zł). No i na koniec usta - wisienka na torcie, czyli Burberry, Full Kisses w kolorze Nude Blush (126zł). Pomadka, która swoją kremowością zachwyci każdą miłośniczkę idealnych produktów do ust. Jest lekka, ma przyjemny pigment i dość dobrze się utrzymuje. Oczywiście, jak na pomadkę kremową, bo nie oczekujmy od niej trwałości pomadki matowej. Ja jestem jednak oczarowana jej kolorem, który - według mnie - niezwykle do mnie pasuje. Dlatego też ostatnio namiętnie jej używam. Trafiła już do torebki! 

kosmetyki-do-makijazu-burberry

Makijaż wieczorowy, to tak naprawdę intensyfikacja kilku produktów użytych wcześniej. Właśnie za to spodobały mi się te kosmetyki. Z łatwością się nimi pracuje, pozwalają na dokładanie kolejnych warstw. Maskara Cat Lashes jeszcze pojawi się na mojej stronie, w bliższej recenzji. To Wam gwarantuję! Jest fenomenalna i na razie nie potrafię wyjść z podziwu, jak dobrze rozdziela i podkręca moje rzęsy. Jestem oczarowana! 

Zaczęłam jednak od mocniejszego przypudrowania twarzy, tak aby mieć pewność, że podkład utrzyma się na niej lepiej. Następnie dołożyłam zarówno mocniejszą ręką bronzer, jak i róż. Nie żałowałam też rozświetlacza - tutaj to akurat chyba jest to oczywiste. Makijaż wieczorowy ma zwracać uwagę, a błysk sprawdzi się w tej sytuacji fenomenalnie. 

kosmetyki-do-makijazu-burberry

Do zintensyfikowania makijażu oczu, użyłam najpierw cieni w kredce Eye Colour Contour w kolorze 112 Rosewood i 106 Pale Copper (126zł). Są to kremowe cienie, które pozwalają na uzyskanie mocniejszego efektu końcowego (chociaż tak naprawdę bez problemu mogą służyć, jako samodzielny makijaż oka). Ja jednak postanowiłam nałożyć je na górną oraz dolną powiekę, aby następnie wklepać w to miejsce cień właściwy - z paletki użytej wcześniej. Na dolnej powiece użyłam fioletowej części paletki, dzięki czemu podkreśliłam swój naturalny kolor tęczówki i nadałam makijażowi wieczorowego wyrazu. Beżem zaznaczyłam mocniej załamanie powieki a na jej powierzchnię ruchomą wklepałam jeszcze więcej cienia w kolorze Gold.

kosmetyki-do-makijazu-burberry

Na ustach pojawiła się tym razem błyszcząca czerwień o niebieskich podtonach, z tej samej serii pomadek Full Kisses, choć tym razem w kolorze Military Red. Jest to oczywiście barwa, która idealnie wybiela zęby, nawet w przypadku posiadaczek aparatu ortodontycznego. 

Co sądzicie o kosmetykach marki Burberry? Jaka wersja makijażu - dzienna, czy wieczorowa - podoba się Wam najbardziej?

To kolejny wpis z naszej serii makijażowego tygodnia #makijażowelove.

Wpadajcie też na blogi dziewczyn! 

POPRZEDNI
NASTĘPNY

No comments :

Post a Comment

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY