Showing posts with label kredki do brwi. Show all posts

Porównanie najlepszych i najgorszych automatycznych kredek do brwi: Zoeva, Sephora, Catrice, Nabla i inni

Wednesday, April 19, 2017 -

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

Obiecałam Wam już spory czas temu, że na blogu w końcu pojawi się zestawienie najlepszych produktów do brwi. Codziennie mam z tego tytułu mnóstwo wyszukań na stronie, a pewnie same możecie zobaczyć, że post z najlepszymi produktami do brwi, wciąż wisi na pierwszym miejscu top 5 w prawej kolumnie bloga. 

Nadal podtrzymuję moje zdanie na temat tych produktów, więc jeśli jesteście zainteresowane co sądzę o żelach do brwi, pomadach i paru kredkach, wpadajcie pod ten link. 

Dzisiaj przedstawię Wam kilka nowych propozycji i minirecenzji produktowych. Mam nadzieję, że Wam się ta wiedza przyda! 

GRZEBYCZKI

Grzebyczki w tych przypadkach dzielimy na dwa rodzaje. Jedne z nich są po prostu przypominające kształtem grzebień. I takiej ewentualności szczerze nie rozumiem. Po prostu, uważam to rozwiązanie za kompletnie nieprzydane. Nie nadają się one bowiem do wyczesania nadmiaru produktu z brwi, nie nadają się też do nadania włoskom idealnego kształtu. Generalnie, nie rozumiem w ogóle po co są tworzone. 
Jest jednak jeszcze druga opcja, która zdecydowanie bardziej się sprawdza. Jest praktyczna, po prostu. Same z resztą widzicie, że grzebyczki na zdjęciu różnią się od siebie minimalnie (prócz jednego, w kredce Burberry). Te szczoteczki są bardzo zbliżone do siebie i wszystkie, jak jeden mąż, dobrze wyczesują nadmiar produktu. 

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

SZTYFTY

Tutaj mamy do czynienia tak naprawdę z dwoma rodzajami sztyftów. Chciałabym zaznaczyć, że w poście skupiam się tylko na produktach automatycznych. Nie recenzuję Wam dzisiaj kredek, które można temperować.
Jedne z produktów mają kształt spłaszczony, który nadaje się bardzo dobrze do szybkiego wyrysowywania kształtu brwi. Zarówno zaznaczania kształtu łuku, jak i wypełniania luk. Można nim jednak bardzo łatwo osiągnąć efekt przerysowany.
Drugim rodzajem jest sztyft w kształcie zaokrąglonego rysika, na kształt automatycznych ołówków. Tutaj mamy znacznie większą precyzję, bo taką kredą równie dobrze można wyrysować idealne brwi, ale też i pojedyncze włoski. Jest on przy okazji najlepszym i najbardziej praktycznym kształtem kredki do brwi. 

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory
Od lewej strony: Nabla, Golden Rose, Soap&Glory, Zoeva, Sephora, Anastasia Beverly Hills, Burberry.

Nabla, Brow Divine

NABLA, Brow Divine w odcieniu Mercury widzicie na zdjęciu poniżej. Kredka do dostania jest na stronie Mintishopu. Jej cena to 49.90zł. Tak, jak praktycznie wszystkie kredki, które Wam dzisiaj przedstawiam, charakteryzuje się wysuwanym, cieniutkim sztyftem. Z drugiej strony zakończona jest wygodną szczoteczką, która pozwala na swobodne wyczesanie nadmiaru produktu. Z łatwością też sunie po skórze i pozwala wyrysować idealny kształt brwi. Ma lekko ciepły odcień brązu, więc idealnie wpasowała się w moje włoski. Polubiłyśmy się i szczerze ją polecam. 

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

Golden Rose Longstay Precise Browliner

Z kredką Golden Rose Longstay Precise Browliner w kolorze 107 polubiłam się najmniej. Mimo że jej cena jest najprzyjemniejsza, bo kosztuje tylko 19.90zł, nie jestem zadowolona z efektu. Kredka oczywiście ma dwa końce, wygodny grzebyczek naprawdę dobrej jakości i cieniutki sztyft. To w tym ostatnim tkwi największy problem. Niestety, ale jest dla mnie zbyt woskowa. W porównaniu do innych kredek, które miałam, niestety zawodzi. Za mało w niej pigmentu, a wosk wręcz oblepia mi włoski, a nie daje odpowiedniej ilości koloru. Co prawda, da się ją rozpracować, bo przy rozgrzaniu, produkt pracuje znacznie lepiej, ale szczerze? Nie mam na to czasu, jak robię makijaż. Wolę dopłacić i mieć produkt, który spełnia oczekiwania. NIE POLECAM. 

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

Soap&Glory Archery

Kredka Soap&Glory Archery nie jest dostępna w Polsce. Pewnie znacie ją z YouTube'a, bo często się tam pojawia. Można ją jednak łatwo upolować na Allegro lub po prostu, podczas wypadu do Anglii. Kiedyś robiłam z nią na blogu makijaż krok po kroku. Mój odcień, to Hot Chocolate. Jak widzicie, jest trochę chłodny, jak na czekoladę. Ma jednak bardzo dobrze napigmentowany sztyft i wygodną szczoteczkę do wyczesywania włosków. Brak mi w niej jednak małej dozy woskowości, przez co nie trzyma włosków w ryzach, a sam produkt potrafi zniknąć w ciągu dnia. Nie jestem z niej zadowolona na tyle, żeby ją polecić, chociaż spróbować warto. 

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

Zoeva Graphic Brows

Kolekcja Zoeva Graphic Brows mnie zachwyciła i mogłyście już o niej poczytać tutaj. Kredkę możecie kupić w sklepie internetowym Mintishop. Tam zapłacicie za nią 36.90zł. To mój niekwestionowany ulubieniec. Przyjemnie się jej używa i powiem szczerze, że zastanawiam się, czy nie zostanie moim ulubionym produktem do brwi ever. Odcień Ammos idealnie pasuje do moich włosów, które są czymś na granicy blondu, rudości i lekkiego, ciepłego brązu. Jest idealnie woskowa, nie za mocno, ale też nie za mało. Ma dużą ilość pigmentu, który pozwala na łatwe wyrysowanie brwi, a grzebyczek wspomaga wyczesywanie nadmiaru produktu, który rzeczywiście daje się stopniować nie "rozchodząc się" na boki. Idealny kształt brwi zostaje nienaruszony i nie potrzeba w jej przypadku korektora, by poprawić błędy. 

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

Sephora Retractable Brow Pencil

Sephora Retractable Brow Pencil w odcieniu 03 Rich Chestnut, to jedna z tych pozycji, które warto sprawdzić. Dlaczego? Ten wysuwany, wodoodporny ołówek do brwi, ma naprawdę dobry sztyft. Idealna ilość wosku z perfekcyjną ilością pigmentu. Miękko sunie po skórze i pozwala na szybkie wypełnienie luk w łuku brwiowym. Cena też spoko, bo kosztuje 39zł. Ma jednak jeden mankament. W sumie to dwa. Grzebyczek i wydajność. Szybko znika, więc starcza na jakieś 1-1.5 miesiąca regularnego używania, podczas reszta wystarcza na około 2-3 miesiące. A grzebyczek jest po prostu śmieszny. Widzicie go z resztą na jednym ze zdjęć. Ani tym wyczesać nadmiar produktu, ani ułożyć grzywkę. Mogli sobie podarować! 

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

Anastasia Beverly Hills, Brow Wiz

Anastasia Beverly Hills, Brow Wiz w kolorze Taupe, była moim ulubieńcem przez bardzo długi czas. Zużyłam kilka opakowań tego produktu, do momentu, w którym skapnęłam się, że jest na rynku wiele zamienników, które naprawdę dobrze się sprawdzają i nie ma potrzeby wydawać na kredkę około 21$ plus podatki i przesyłki. Naaah. Mimo to, nadal uważam ją za jeden z lepszych produktów do brwi, aczkolwiek nie wiedzieć czemu, po jakimś czasie końcówka z grzebyczkiem łamie się i odpada. Dzieję się tak u większości dziewczyn, więc coś jest nie halo. W każdym razie, cała reszta jest super, bo produkt jest idealnie napigmentowany i ma odpowiednią ilość wosku. Nic dziwnego, że jest tak wiernie kopiowany przez inne marki. Na zdjęciu widzicie ją tylko w minimalnej ilości, bo szczerze powiedziawszy - miałam jej tylko dosłownie ogryzek, który z ledwością wystarczył na pomalowanie jednej brwi. Too bad. 

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

Burberry Effortless Eyebrow Definer

Burberry Effortless Eyebrow Definer w kolorze Ash Brown, to jedna z najdroższych propozycji w tym zestawieniu. Kosztuje 129zł i dostaniecie ją w internetowym sklepie Sephory. Ma też zupełnie inny kształt szczoteczki oraz sztyftu. Co prawda, grzebyczek jest chyba najlepszym na rynku. Ma idealną wielkość i najprzyjemniejsze włosie. Dzięki temu naprawdę dobrze wyczesuje włoski. Ma też dziwnie zakończony sztyft, z którym poradzą sobie tylko osoby, które wiedzą, jak malować brwi. Nie jest zbyt prosty w obsłudze i powiem szczerze, że miałam na początku z nim niemałe problemy. Przyzwyczajona byłam bowiem do cieniutkich końcówek, które są ołówkami. Tutaj płaska i szeroka końcówka jest trudniejsza na początku jej używania. Później, szczerze powiedziawszy, jest już tylko lepiej, a co za tym idzie pozwala na większą kontrolę i precyzję podczas używania. Dlaczego? Dzięki temu kształtowi, łatwiej jest namalować prostą, równą linię łuku brwiowego, który czasami niełatwo uzyskać. Kolor, jak widzicie jest dość ciemny i chłodny, ale pozwala na stopniowanie intensywności. Pigment przykleja się do skóry i nie sprawia problemu w makijażu, w zależności czy chcemy uzyskać efekt lekkich, niedokończonych brwi, czy takich rodem z Instagramu. 

Przy okazji, na wszystkich brwiowych zdjęciach widzicie maskarę Cat Lashes. 

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

Catrice, Slim'matic Ultra Precise Waterproof

I jako bonus dodaję tutaj szybką recenzję kredki do brwi Catrice. Gdy robiłam zestawienie produktowe, nie miałam jeszcze okazji używać tej właśnie kredki, dlatego zdjęcie będzie odbiegać od stylistyki całej reszty. Mam jednak nadzieję, że Wam to nie przeszkadza. O całej kolekcji możecie poczytać tutaj. Kredka Slim'Matic Ultra Precise Waterproof mnie oczarowała, ale niestety na krótko. Dlaczego? Już tłumaczę. Jest genialna! Fantastycznie wygląda na brwiach, ma przepiękny kolor, który idealnie wpisywał mi się do mojej fryzury, do tego kosztuje zaledwie 12.99zł. Z jednej strony zakończona została wygodnym grzebyczkiem, który świetnie wyczesuje nadmiar produktu. Produktu, który jest tak niewydajny, że po prostu szok. Poużywałam jej dwa tygodnie! Dwa tygodnie i po kredce. No... chyba nie o to chodzi. Nawet przy tak niskiej cenie, to nie o to chodzi! Znika w ekspresowym tempie i bardzo mi się to nie podoba.Dlatego mimo fajnych właściwości, jestem na nie. 

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

najlepsze-kredki-do-brwi-zoeva-nabla-golden-rose-sephora-burberry-catrice-anastasia-beverly-hills-soap-and-glory

Która z nich podoba się Wam najbardziej? Macie swoje ulubione kredki do brwi?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!

Najnowsza kolekcja do brwi Zoeva + mój sposób na malowanie brwi

Thursday, February 23, 2017 -

Zoeva-brow-spectrum

Zoeva już chyba przyzwyczaiła wszystkich do tego, że jej opakowania kosmetyków kolorowych są stworzone z kartonu. Sprawdza się to jednak bardzo dobrze z dwóch powodów. Są znacznie łatwiejsze w przechowywaniu i amortyzują upadki. Dzięki czemu nie ma się co bać o swoje kosmetyki w podróży. Paletka Brow Spectrum (ok. 102zł) zawiera w sobie dziewięć cieni, które teoretycznie przeznaczone są tylko do makijażu brwi. Praktyka jednak pokazuje, że można nią zmalować nawet zwyczajny, codzienny makijaż oczu. Od lewej strony znajdziecie bowiem w niej trzy cienie, które nadadzą się do rozświetlenia łuku brwiowego (jak i na ruchomą powiekę, i w wewnęrzny kącik). Te właśnie określiłabym, jako najlepiej i najmocniej napigmentowane. Dwa pierwsze kolory, to zdecydowane błyskotki. Mają w sobie sporo rozświetlenia i oscylują pomiędzy błyskiem złotym, a tym lekko różowym. Trzeci cień, to typowa, matowa cielistość. 

Zoeva-brow-spectrum

Zoeva-brow-spectrum

Zoeva-brow-spectrum

Zoeva-brow-spectrum

Druga kolumna, to już cienie do brwi. Ich pigmentacja jest zdecydowanie mniejsza, niż w przypadku cieni rozświetlających. Osobiście jednak, uważam że to bardzo dobry zabieg ze strony marki. Gdy pigment nie jest przerażająco mocny, dużo łatwiej o idealny makijaż brwi. Gdyby cienie były mocniejsze, myślę że bałabym się ich używać. Jaśniejsze brązy zdecydowanie sprawdzą się tutaj jasnym i ciemnym blondynkom, jak również idealnie wpasują się w budowanie załamania powieki. Ostatnia kolumna jest przeznaczona dla brunetek i szatynek. To one powinny szukać w niej swojego idealnego koloru brwi. Jednak do makijażu oka sprawdzą się te kolory w roli przyciemnienia zewnętrznego kącika, zagęszczenia linii rzęs i pogłębienia załamania powieki.

Zoeva-brow-spectrum

Kredki Zoeva, Graphic Brows, to coś, czego poszukiwałam od dłuższego czasu. Ich cena, to istne szaleństwo. Jedna sztuka kosztuje bowiem około 37zł. W porównaniu do mojej ukochanej kredki do brwi od Anastasii, Brow Wiz. Fantastycznie jest więc znaleźć tańszą alternatywę, która szczerze powiedziawszy, niczemu nie odbiega, w porównaniu do droższego zamiennika. 

Zoeva-graphic-brows

Zoeva-graphic-brows

Zoeva-graphic-brows

Zoeva-graphic-brows

W kolekcji znalazły się cztery odcienie: Ammos - jasny beż, który sprawdza mi się idealnie; Nadaje się więc do jaśniejszych i ciemniejszych blondynek, Cinereous - neutralny, jasny brąz, Bistre - średni brąz, Arsenic - najciemniejszy brąz. 

Kredki są wysuwane i z łatwością pozwalają wyrysować brwi. Znakomicie się utrzymują, praktycznie przez cały dzień noszenia makijażu. Z jednej strony zakończone zostały bardzo wygodną szczoteczką, która ułatwia rozczesywanie włosków i pozbycie się nadmiaru produktu. Swoją drogą, nie rozumiem dlaczego kredki do brwi zakończone spiralką są taką rzadkością. To powinien być standard! 

Jestem bardzo zadowolona z koloru Ammos. Tak, jak wspomniałam wyżej. Sprawdza się on bowiem najlepiej ze wszystkich. Dzięki niemu uzyskuję bardzo delikatny, dziewczęcy makijaż brwi. Nieprzerysowany, naturalny. A właśnie tego szukam w produktach do brwi.

Na koniec chcę się z Wami podzielić moim małym sposobem na malowanie brwi, który stosuję praktycznie codziennie. Co prawda, post o najlepszych produktach do brwi (dość subiektywnie wybranych) jeszcze się tutaj pojawi i nie ukrywam, że w większości znajdą się w nim kredki do brwi, bo właśnie taki makijaż brwi preferuję, to dzisiaj chciałam Wam pokazać paletkę Zoevy w akcji.

jak-malowac-brwi

Na początku zawsze przypudrowuję moje brwi. Nieważne, czy wcześniej nałożyłam już na twarz podkład, czy nie - nigdy nie omijam tego kroku. Dlaczego? To proste, po takiej suchej, zmatowionej powierzchni, znacznie łatwiej maluje się równe linie. Poza tym, produkt którego używacie, będzie zdecydowanie ładniej wyglądać, jeśli nie zacznie łączyć się z podkładem lub kremem pielęgnacyjnym. W innym przypadku, łatwo stworzyć sobie błotko.

Używam małej ilości pudru, ale zawsze wyczesuję jego nadmiar z brwi szczoteczką, przy okazji nadając im kształtu, jakiego oczekuję. Skośnie ściętym pędzelkiem rysuję równą linię na dole brwi, od samego początku po jej koniec. Przy czym, na początku brwi  staram się to robić bardzo lekką ręką. Następnie rysuję górny łuk, mniej więcej od połowy brwi. Resztę wypełniam cieniem, starając się, aby utrzymać pożądany kształt. Przód brwi maluję resztą produktu, tak by uzyskać bardzo delikatny efekt przejścia. Łuk brwiowy czyszczę jeszcze na koniec korektorem, jeśli zachodzi taka potrzeba. Trik ten sprawdza się zwłaszcza przy mocniejszych makijażach oka, by optycznie unieść łuk brwiowy. I to tyle - cała filozofia :)

Co sądzicie o produktach marki Zoeva?

Wpadajcie też na blogi dziewczyn! Dzisiaj kolejny dzień naszej akcji #makijażowelove
DO GÓRY