Showing posts with label puder nadający objętości. Show all posts

Puder do włosów? Got2B!

Monday, December 9, 2013 -

Witam Was serdecznie z pochmurnego Szczecina, w którym zimno jest i ponuro. Pan Ksawery Orkan trochę pochuchał i podmuchał, ale na szczęście znalazłam się w gronie szczęśliwców, których ominęły wszystkie większe nieszczęścia. 


Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu, który już kiedyś pojawił się u mnie na blogu. Drogeria Uholki.pl postanowiła przysłać nam jeszcze jeden produkt, a mnie trafił się taki, który już kiedyś opisywałam. Co śmieszniejsze, używam go namiętnie już od dłuższego czasu i nawet kupiłam Wam jeden do rozdania, które rozpocznie się jak przyjdzie do mnie jeszcze jedna paczka, na którą już trochę za długo czekam. Śmieszny zbieg okoliczności, bo aktualnie mam w swojej szafce cztery takie pudry :) Jeden praktycznie skończony, jeden "do testów", jeden dla Was i jeden kupiony na zapas. Nie wiem, kiedy zużyje te moje :)


Tutaj macie LINK do mojej poprzedniej opinii. Ta dzisiejsza nie będzie się wiele różnić. Dlaczego? Bo nadal jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Przechadzając się po czeluściach wyszukiwarki Google dowiedziałam się, że produkt kosztuje około 20zł. Uważam, że za swoją wydajność jest to niezwykle niska cena. Moją poprzednią buteleczkę kupiłam w kwietniu, a mamy grudzień. Dopiero ją kończę. Fakt, może nie używam tego pudru codziennie, ale kilka razy w tygodniu mi się zdarzy. Niewielka ilość wystarczy, żeby nadać włosom niesamowitej objętości.


Wiele dziewczyn skarży się, że włosy stają się po nim tępe, że ciężko się coś z nimi robi. Nie zauważyłam tego jakoś przesadnie, ponieważ nie wysypuję produktu bezpośrednio na włosy i nie w ilościach hurtowych. Odrobinę rozcieram w palcach, potem wgniatam we włosy u nasady. Efekt jaki uzyskuje, to delikatne uniesienie fryzury, które utrzymuje się u mnie około 4 godzin. W zależności od warunków atmosferycznych, czasami ten czas ulega wydłużeniu, czasami się skraca. 


Wielki plus za opakowanie, bo jest malutkie, wygodne i można je wrzucić nawet do torebki. Trochę szkoda, że trzeba efekt poprawiać w ciągu dnia, ale jakoś mi to szczególnie nie przeszkadza. Buteleczka ma wygodne sitko, produkt wysypuje się w racjonalnych ilościach. Jedynym szczegółem na jaki należy zwrócić uwagę, to fakt, żeby z tym proszkiem nie przesadzić, bo można sobie zaszkodzić. Większa ilość daje efekt fajnego tapiru, jeśli komuś na tym zależy. Ja na co dzień stawiam na naturalny wygląd włosów, a takie leciutkie uniesienie im nie szkodzi. Produkt nie przeciąża moich włosów, nie przetłuszczają się szybciej. 



Ja Wam ten produkt polecam, niezmiennie. To mój ulubieniec i nie zamienię go na żaden lakier do włosów, który jest dla mnie ostatecznością. Używacie go? Pokochałyście, jak ja, czy raczej do Was nie przemawia? 

DO GÓRY