PURE by Realash


Serum Midnight Recovery Concentrate Kiehl's 
> Serum pod oczy Shiseido Ultimune Eye

> Serum do twarzy Shiseido Ultimune 

Im jestem starsza, tym bardziej boję się zmarszczek. Natura, a właściwie geny obdarzyły mnie dosyć specyficzną budową oka. Uważam, że mam opadającą powiekę, ale jednak nie każdy w stu procentach się ze mną zgodzi. Ja jednak tak twierdzę. W każdym razie, minął niedawno 25 rok mojego życia. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że zmarszczek na twarzy będzie tylko przybywać. A że stałam się trochę mądrzejsza i podchodzę do pielęgnacji twarzy już z większym zaangażowaniem - postanowiłam temu przeciwdziałać. 

Co prawda, zdaję sobie sprawę, że nie ze wszystkim jestem w stanie wygrać. Po prostu niektóre rzeczy są takie a nie inne i nic z tym nie jestem w stanie zrobić.Pod nóż chirurga na pewno przez najbliższe lata się nie wybiorę. Na pomoc przychodzą więc różne specyfiki. 

Wierzę w siłę sprawczą i naprawczą wszelakiego rodzaju serum. Czy to do całej twarzy, czy to pod oczy, nieważne. Ważne jest to, że dodatkowa ilość nawilżenia zawsze się przyda. Dlatego z przyjemnością zaczęłam używać produktu PURE by Realash. Nie jest żadną tajemnicą, że otrzymałam ten produkt, jako niespodziankę dla blogerów podczas targów beauty w Poznaniu, o których poczytać możecie TUTAJ.


Szklana i dość ciężka buteleczka, która została pokryta białą farbą, skrywa w sobie 15ml produktu, za który musimy zapłacić 190zł. Formą wybraną do aplikacji okazuje się być pipeta, która nawet przyzwoicie się w tej kwestii sprawdza. Jest to nowość marki, która do tej pory kojarzona była przeze mnie głównie z odżywką do rzęs, której jeszcze nie miałam okazji sprawdzić na sobie. W każdym razie, formuła produktu jest bardzo lekka, wodnista. Porównywalna z lekkością wody. 


W składzie znajdziemy takie rzeczy, jak: hialuronian sodu, olej abisyński, elastyna, wyciąg z plechy algi morskiej, ekstrakt z kwiatu pomarańczy, ekstrakt z granatu, ekstrakt z kiełków krokosza barwierskiego, Witamina A, E, B3 i wiele innych. Jak na tak unikatowo lekką formułę, jestem pod wrażeniem długości składu, który powala dobroczynnymi składnikami, które mają za zadanie kompleksowo pielęgnować delikatną skórę pod oczami. 
PURE nie powoduje podrażnień skóry i nie wywołuje alergii. Bez obaw mogą go stosować osoby z bardzo delikatną, suchą i wrażliwą skórą. 

Produkt intensywnie nawilża, świetnie odżywia i wygładza skórę. Nie wypowiem się jednak na temat tego, czy rzeczywiście spłyca zmarszczki lub usuwa widoczność cieni pod oczami. Moje są takie, jakie były - tutaj nie widzę różnicy. Widzę za to różnicę w wyglądzie skóry pod oczami. Jest napięta, odżywiona i nawodniona. Jestem naprawdę zadowolona z rezultatów. 

Serum bardzo szybko się wchłania. Jego lekka formuła wsysana jest przez skórę z prędkością światła. Cena jest tutaj chyba jednym negatywem. Innych nie widzę. 

A jak Wy dbacie o swoją okolicę oczu? 

POPRZEDNI
NASTĘPNY

No comments :

Post a Comment

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Cieszę się, że masz ochotę ze mną porozmawiać.
Pamiętaj jednak, że każde treści autopromocyjne, czy obraźliwe, będą przeze mnie sukcesywnie usuwane.

DO GÓRY