Showing posts with label eveline. Show all posts

NOWOROCZNE ROZDANIE

Saturday, January 4, 2014 -

Cześć.

Tak, jak obiecałam, dzisiaj na blogu pojawia się rozdanie. Gratka dla dziewczyn, które lubią kosmetyki ;) Naszukałam się jednej z rozdawanych rzeczy naprawdę długo, ale w końcu udało mi się ją zgarnąć. Pewnie doskonale wiecie, o czym mówię. Chodzi mi oczywiście o paletkę Lovely.

Mam nadzieję, że rzeczy w rozdaniu Was ucieszą i liczę na Wasz udział :) Dlatego przejdźmy do konkretów. Wygrana osoba przygarnie :

Nową paletkę Lovely Nude Make Up Kit
Lakier Lovely Snow Dust w kolorze nr 2
Puder do włosów zwiększający ich objętość Got2B, Schwarzkopf
Błyszczyk Manhattan, High Shine w kolorze 19M
Błyszczyk Fruit Garden, Eveline w kolorze Breeze
próbka balsamu Lierac Hydra-Chrono+ (10ml)

Wszystkie rzeczy są nowe, nieużywane, nieuszkodzone i kupione przeze mnie. No, może oprócz próbki balsamu Lierac, którą dostałam podczas ostatnich zakupów w Hebe. Wolę oddać ją komuś, kto z niej skorzysta, bo sama raczej tego nie zrobię.



Co należy zrobić, by wziąć udział w rozdaniu? Wystarczy być obserwatorem mojego bloga i zostawić tutaj po sobie komentarz. To by było na tyle :) Oczywiście możecie zwiększyć swoje szanse robiąc inne rzeczy, ale nie czujcie się zobligowane. Nie mniej jednak będzie mi bardzo miło. Za dodanie do blogrolla, czy polubienie na Facebooku dodaję po jednym losie. Dodatkowe dwa losy, to dodanie podlinkowanego bannera konkursowego na swoim blogu.

W komentarzu zostawcie swoje dane według wzoru.

Obserwuję jako:
adres e-mail:
lubię na Facebooku jako: TAK/NIE
blogroll: TAK/NIE (link)
banner: TAK/NIE (link)

Rozdanie rozpoczyna się dziś, a zakończy się 2. lutego*. Zwycięzcę wybiorę w ciągu 3 dni, a po ogłoszeniu wyników rozdania będę czekać kolejne trzy dni na dane adresowe. W razie ich braku, zostanie wylosowana kolejna osoba. 

Pokrywam wszelkie koszty wysyłki. Konkurs odbywa się na terenie Polski.

Zaznaczam, że nie odpowiadam za poczynania Poczty Polskiej. Ode mnie kosmetyki wyjdą opakowane dodatkowo w folię bąbelkową, zabezpieczającą przed uszkodzeniami. Za stan kosmetyków podczas odbioru nie biorę odpowiedzialności. 

Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych
(Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

*zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu konkursu.

To jak? Zadowolone? :) Ja się teraz zabieram za pisanie już "normalnych" postów. W ostatnim czasie trafiłam na kilka fajnych rzeczy i chyba warto się tą nowiną podzielić. Dlatego rozdanie uważam za rozpoczęte, czekam na Wasze zgłoszenia i do jutra :)


AKTUALIZACJA!
Próbkę balsamu  Lierac zastępuje próbka balsamu Collistar.
Rozdanie zostaje przedłużone do 9.02.
W konkursie wygrywają dwie osoby. Drugą nagrodą jest kolejna paletka Lovely.


Recenzje, recenzje...

Tuesday, October 22, 2013 -

Hej!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją zbiorczą produktów, które dostałam w ramach współpracy z drogerią internetową uholki.pl . Postanowiłam nie robić żenady i nie robić ostatnio modnego w telewizji lokowania produktu. Znacie mnie (tak mi się wydaje) i wiecie, że nie będę słodzić produktowi, jeśli na to nie zasłużył a dostałam go do testów. Kończę jednak temat, bo zaraz zacznę się rozwodzić nad tym, co nie trzeba. Temat blogowych współprac jest dość "kontrowersyjny". Ja podchodzę do tego, jak człowiek - dopóki ktoś jest w zgodzie z samym sobą i nie oszukuje czytelników, to może mieć bloga z samymi współpracami. Ale jak wyczuję ściemę - to już takiej osobie nie wierzę. Nie zawsze wszystko jest super i na szczęście na razie trafiam tylko na takie współprace, w których druga strona chce ode mnie rzetelności a nie słoika miodu :) Widzicie? Mówię, że koniec tematu i dalej go ciągnę :D

No nic, z drogerią zaczęłam współpracować w tym miesiącu. W ramach współpracy dostałam do testów trzy produkty, których przedział cenowy jest miły dla portfela i każdy może sobie na nie pozwolić. Do rzeczy!


Jak widzicie dostałam do testów krem do rąk, lakier do paznokci i maseczkę do twarzy.
Zacznijmy od kremu Verona Spa


Powiem całkiem szczerze, że wcześniej nie miałam styczności z tą firmą i pierwszy raz ten krem na oczy widzę. Wersja zapachowa, to grejpfrut i imbir. Jak przeczytałam o imbirze, to pomyślałam, że fajnie nie będzie. Niby ma fajny lekko cytrynowy zapach, ale ja na dłuższą metę imbiru znieść nie mogę. Tutaj na szczęście najbardziej wyczuwalny jest grejpfrut, który osobiście uwielbiam.



Mam ostatnio dość przesuszone dłonie, a krem ten jest raczej z rodziny tych średnio lekkich. Przyjemny, fajnie się wchłania i długo utrzymuje zapach. Nawilżenie jest słabe, ale ja po prostu muszę teraz używać czegoś z mocznikiem. Jeśli macie normalną skórę dłoni, nie są przesuszone, to taki krem w zupełności wystarczy.

                                                                        śmieję się z tego zdjęcia, bo mam wrażenie, że widzę na opakowaniu Miley Cyrus ;)

Drugim produktem jest maska do twarzy z glinką brązową z Ziaji. Standardowe opakowanie, czyli saszetka. Ja maskową kobietą nie jestem, nie robię ich regularnie i jakoś się nad nimi nie pochylam w sklepach :) 
Ta maseczka ma za zadanie regenerację skóry twarzy. Ma przyjemną konsystencję i łatwo się rozprowadza. Jeszcze ładniej się zmywa, nie miałam z tym problemów. Trochę straszyłam w domu, ale na szczęście żaden listonosz mnie w tym czasie nie postanowił odwiedzać. Po około 15 minutach skóra jest rzeczywiście zregenerowana. Może nie jest to efekt, że nagle ma się nową twarz, ale jednak skóra była przyjemnie miękka i jakby wypoczęta. Nie porównam Wam jej do zwykłej glinki, ponieważ sama się jeszcze w to nie zaczęłam bawić. Podejrzewam jednak, że to dwa inne produkty.

Ostatnim produktem jest lakier do paznokci Eveline Mini Max


Oczywiście z niego ucieszyłam się najbardziej, bo przecież lakierów nigdy za wiele! Kolor jaki otrzymałam, to 837, a buteleczka mieści w sobie 5ml lakieru. Pędzelek dość klasyczny, cieniutki. Da się nim ładnie pomalować paznokcie, chociaż trochę wyszłam z wprawy po grubaskach Essie. 
Jak tylko dostałam paczkę, to od razu pomalowałam nim paznokcie. Lakier jest kremowy i wystarczają dwie warstwy do ładnego, równomiernego krycia. Producent obiecuje nawet 9 dni idealnych paznokci. Noooo, trochę go poniosło ;) Po czterech dniach zauważyłam odpryski. Szybko schnie, to mu trzeba przyznać i ładnie się błyszczy. 


Fajny kolorek, prawda? Jesienny, coś jakby lekko brązowa czerwień. Ciężko mi go określić, ale podoba mi się ten odcień. No i nie jest drogi.

To by było na tyle. Szczerze mówiąc, jestem najbardziej zadowolona z lakieru do paznokci i w drugiej kolejności z maseczki do twarzy. Kremik do rąk miał spore wyzwanie, któremu nie podołał, więc muszę go komuś wcisnąć ;)
DO GÓRY