Showing posts with label paznokcie. Show all posts

Najnowsza kolekcja Semilac Celebrate!

Thursday, June 28, 2018 -

semilac-nowa-kolekcja-margaret-aga-wozniak-starak


Dzisiaj miałam ochotę na pokazanie Wam najnowszej kolekcji marki Semilac. Jest kolorowo, jest energetycznie i jest wakacyjnie. A do tego ze świętowaniem w tle! 

5 urodziny Semilac!



Marka Semilac jest już na rynku 5 lat! Kto by pomyślał, że tak szybko to zleciało. I choć mam wrażenie, że są na rynku od zawsze, to muszę przyznać - i mam nadzieję, że sądzicie podobnie - Semilac jest jedyną marką lakierów hybrydowych w Polsce, która jest zawsze o krok od konkurencji. To oni wyznaczają trendy, mówią co będzie modne, uczą jak to zrobić i jeszcze dodatkowo ich produkty są w przystępnych cenach. Dlatego każdy może sobie na nie pozwolić. 

Przez te kilka lat, podczas których miałam okazję testować nowości marki, przerobiłam naprawdę całe mnóstwo kolorów. Moich totalnych ulubieńców znajdziecie we wpisie o moim TOP 5 PRODUKTÓW SEMILAC. 


semilac-kolekcja-margaret-wozniak-starak-probnik

Kolekcja Celebrate

Z okazji świętowania 5 lat istnienia na rynku, marka Semilac przy współpracy ze swoimi dwoma ambasadorkami, wypuściła na rynek nową kolekcję sześciu kolorów w kolekcji Celebrate, które idealnie wpiszą się na klimat letnich, gorących dni. Inspiracją były oczywiście trendy i kolory z wybiegów mody. Margaret oraz Agnieszka Woźniak-Starak stworzyły razem z Semilac kolekcję pełną radości, pozytywnych emocji - idealną do świętowania! Mają one podkreślać kobiecą urodę, słoneczną opaleniznę oraz pozwolić na wyrażanie siebie. 

Oczywiście, standardowo buteleczka lakieru ma w sobie 7ml produktu, a jego cena, to 33zł. Całą kolekcję dostaniecie online na stronie Semilac lub na wyspach w centrach handlowych.
W kolekcji znajdują się kolory: 

bialy-lakier-semilac
530 Delicate White, który jest delikatną wersją odcienia kości słoniowej

zolty-lakier-semilac
531 Joyful Yellow, który jest słonecznym odcieniem żółtego

morelowy-lakier-semilac
532 Kind Apricot, który jest cielistą morelą

koralowy-lakier-semilac
533 Brave Coral,  który jest ciepłym, koralowym różem

blekitny-lakier-semilac
534 Freedom Blue, który jest delikatnym odcieniem niebieskiego nieba

kobaltowy-lakier-semilac
535 Power Cobalt, który jest mocnym, kobaltowym granatem


Będę z Wami szczera. Po tym, jak widziałam zapowiedzi tej kolekcji w sieci, nie byłam do niej przekonana i niespecjalnie się nią ekscytowałam. Zmieniłam jednak zdanie, gdy zobaczyłam te kolory na żywo. Zwłaszcza piękna kość słoniowa i mocny, intensywny kobalt - te kolory krzyczą do mnie mamo! I jak tylko się przeprowadzę do nowego mieszkania i wygrzebię z kartonów, to robię nowe mani! Już postanowione ;) 

Czy jakiś kolor spodobał się Wam szczególnie?

Top 5 produktów Semilac, które musisz mieć!

Friday, May 25, 2018 -



Hej w piątek! 
Postanowiłam, że dzisiaj napiszę o moich totalnych ulubieńcach z marki Semilac. To moje absolutne must have, które powinnyście mieć również w swoich zbiorach. Znajdziecie w poniższym zestawieniu między innymi idealny kolor nude, coś co pozwoli Wam błyszczeć i seksowną czerwień na każdą okazję. Czego chcieć więcej? No właśnie! 

Najlepsza baza 

Przetestowałam ich już naprawdę wiele, nie tylko od Semilaca. Bawiłam się tą witaminową (całkiem fajna!) i różnymi innymi wynalazkami, ale w momencie, gdy zdałam sobie sprawę, na jakiej mój manicure wytrzymuje najdłużej, postanowiłam przy niej pozostać i już jej nie zmieniać.  Semilac Base, to podstawowa baza bez żadnych udziwnień. Ta, od której tak naprawdę się rozpoczyna swoją zabawę z hybrydowymi lakierami. A jednak, jest w mym odczuciu najtrwalsza, najlepiej znosi uszkodzenia mechaniczne, nie odchodzi od płytki paznokcia płatami i poprawia jakość manicure hybrydowego. 


Błysk

Doskonale wiecie, że kocham błyskotki. W cieniach do powiek, rozświetlaczach,  biżuterii i przede wszystkim na paznokciach. Taki element biżuteryjny w manicure może zastąpić na dobre noszenie pokaźnych pierścionków, czy bransoletek i sam w sobie stanowi piękny dodatek do całego looku. Kocham ten efekt różowego lusterka, które zapewnia mi Flash Aurora Pink 682. Wtarta silikonowym aplikatorem w  top no wipe, daje piękny efekt tafli. Pokazywałam go Wam już kilka razy w akcji. Zerknijcie tutaj i tutaj.

Najpiękniejszy nude

 Jeśli miałabym wybrać tylko jeden kolor lakieru hybrydowego, który będę nosić do końca życia, bez wahania wybrałabym właśnie odcień 135 Frappe. Zakochałam się w nim kilka lat temu i noszę go od tamtego czasu. Co prawda, zmieniam swoje mani dość często i zdarza mi się poszaleć, ale zawsze wracam do Frappe. Jest dla mnie idealnym cielistym kolorem na co dzień. Świetnie sprawdzi się do pracy, do szkoły, na ważne uroczystości. Myślę, że jeśli w przyszłości będę brać ślub, postawię własnie na ten kolor.


Seksowna czerwień 


Legendary Red 063, to jeden z tych odcieni czerwieni, który pasuje po prostu każdemu. Idealna czerwień w tym przypadku jest nieco krwista, nasycona i pięknie podkreśli każdą delikatną, kobiecą dłoń. Każda z nas powinna mieć w swojej szafce z lakierami choć jedną czerwień, która nadawać się będzie zarówno na wyjście z przyjaciółkami na drinka, jak i na wieczór z ukochanym. Każda z nas bowiem, chce czuć się seksownie w swojej skórze, a ja jestem wyznawczynią teorii, która mówi, że barwy, którymi się otaczamy, wpływają na nasze samopoczucie. Dlatego właśnie w momencie, w którym chcecie się poczuć, jak milion dolarów, dodać sobie nieposkromione pokłady pewności siebie, koniecznie, ale to koniecznie zdecydujcie się na czerwień. Ja stawiam na tę legendarną, bo jest zwyczajnie... najlepsza! 

I coś na usta 

Marka Semilac wprowadziła niedawno na rynek swoje pierwsze  produkty do makijażu twarzy. Otwiera tym samym drzwi do zgranych duetów paznokci i ust. Od samego początku upatrzyłam sobie jeden kolor, z którym nie potrafię się rozstać i noszę niemal codziennie. Wpada u mnie do koszyczka z tak zwanymi idealnymi nudziakami na co dzień, więc ciężko mi się od niego oderwać. 
Semilac, Matt Lips 097 Indian Roses to piękna, beżowa barwa, która pasuje do niemal każdego makijażu. Zarówno lekkiego i rozświetlającego glow do pracy, jak i mocnego smokey na kolację z nieznajomym. Ideał! 

Dajcie mi znać, czy znacie któryś z mojego top 5 ;) I koniecznie napiszcie w komentarzach, jakie są Wasze ulubione produkty, bez których nie wyobrażacie sobie już życia! 

Roślinne zdobienie na paznokciach

Monday, April 30, 2018 -

roslinne-zdobienie-na-paznokciach

Znacie to uczucie, gdy wypełnia Was chęć zmiany otoczenia? Ja tak ostatnio czułam się praktycznie przez cały miesiąc. To, że w końcu pojawiła się wiosna, nie znaczy, że nie mogę przesadzać i otaczać się zielenią tylko podczas pobytu w parku, czy lesie. 

O nie, nie, moje drogie! Nie ze mną te numery. Nakupowałam całe mnóstwo nowych roślinek do mieszkania. Jestem teraz szczęśliwą posiadaczką dwóch monster i kilku innych badyli. Czaję się jeszcze na jakąś palemkę.   

Ze względu na ten niedobór zieleni oraz konieczność otaczania się nią na wszelkie sposoby, powstało to zdobienie. Pierwsze koty za płoty, powiedziałabym, bo jednak wyszło mi i nie wyszło równocześnie. Monstera na palcu serdecznym wygląda, jak jakiś liść, owszem, ale niekoniecznie tej rośliny. Ta na środkowym wyszła już całkiem, całkiem. Być może dlatego, że zrobiłam jej tylko połowę. 

monstera-na-paznokciach

Kluczem do tego zdobienia jest posiadanie odpowiednich narzędzi i ogromu cierpliwości. Zwłaszcza, jeśli tak, jak ja, bez odpowiedniego przeszkolenia, rzucacie się już na te trudniejsze zabawy w zdobienia na paznokciach. 

Paznokieć środkowy i serdeczny pomalowałam dwoma cienkimi warstwami białego lakieru hybrydowego. Akurat użyłam białej bazy od Sharm Effect, którą utwardziłam, ale nada się każdy biały lakier, nie tylko ten "bazowy". Zabrałam się za zdobienie malując najpierw kontury liścia przy pomocy pędzelka 0-01 oraz Semilac Semi Art w kolorze Green. Gdy już uzyskałam taki efekt, z którego byłam zadowolona (to uwielbiam w hybrydach, czyli możliwość wielokrotnego zmazywania i malowania ponownego zdobień, bez uszczerbku na wykonanym kroku poprzednim, czyli baza+kolor), zabrałam się za wypełnianie wnętrza liścia. Do tego etapu użyłam mieszanki pasty Semi Art Green oraz White. Dodałam też kilka białych linii, tak aby dać listkowi trochę życia. Całość zabezpieczyłam topem, pamiętając o wolnym brzegu paznokcia.  
Nie chciałam, żeby zdobienie było płaskie, więc postanowiłam dodać tutaj jakiegoś błysku. Wiecie, że nie byłabym sobą, prawda? Po prostu kocham wszystko, co się świeci, więc idealna tutaj wydawała się być Aurora. Pyłek w kolorze Gold&Green wtarłam w utwardzony Top NoWipe, który przyjmuje ją, jako lustrzany efekt. Całość ponownie pokryłam topem, w celu zabezpieczenia zdobienia i przedłużenia jego trwałości. 

manicure-z-liśćmi

Na dwa pozostałe paznokcie nałożyłam lakier hybrydowy z poprzedniej kolekcji Semilac PasTells w kolorze 266 Green. Tutaj wystarczyły mi dwie warstwy tego koloru.

Mam nadzieję, że to zdobienie przypadło Wam do gustu. Dajcie mi koniecznie znać, czy też ostatnio szalejecie na punkcie zieleni i chcecie się nią wszędzie otaczać :) 
Udanej majówki!




Festiwalowe paznokcie z marką Semilac

Friday, March 30, 2018 -



Znacie mnie od lat, więc wiecie doskonale, że jestem kobietą (wodą, ogniem, burzą, perłą na dnie :D ) , która łączy w sobie takie skrajności, że czasami sama nie ogarniam, o co mi chodzi. Zapuszczam paznokcie by mieć je piękne, w migdałowym kształcie, po czym skracam je do minimum i stwierdzam, że była to dobra decyzja. Takie króciutkie są najwygodniejsze. Tylko, dlaczego zawsze, gdy je obetnę na zero, nachodzi mnie ochota na jakieś wzorzyste zabawy? Najlepiej wyglądające na długiej płytce a'la Hedonistka? 

Takie już chyba wszystkie jesteśmy. Masz kręcone włosy - chcesz mieć proste. Masz proste - marzysz o kręconych. Szatynka marzy o byciu blondynką, a te z dużym biustem dałyby wszystko, żeby móc nosić piękne, koronkowe biustonosze, które dobrze wyglądają tylko na małym biuście. Tęsknimy za tym, czego nie możemy mieć i robimy wszystko, by to zdobyć. Czasami jednak trzeba obejść się smakiem i działać z tym, co mamy. 


Dlatego dzisiaj pokazuję Wam co robię, gdy skracam paznokcie na zero i nachodzi mnie ochota na bycie cool. Z jednej strony, gdybyście mnie spotkały na żywo, to 80% mojego czasu wyglądam, jakbym wyrwała się z innego świata. Sukienka, obcas, klasyczny płaszczyk, czerwone usta. Można by pomyśleć, że gdy siedzę, pomaga mi w tym drewniany element szczotki :D Nic bardziej mylnego, bo czasami jak walnę czarnym żartem, to nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. No i właśnie w momencie, gdy nachodzi mnie taka chęć zmiany i bycie cool no matter what, przeglądam sobie konto instagramowe Salonu Wisła.   To jest coś zupełnie innego, od tego czym rządzi się świat instagramowych szponów. 

U kogo sprawdzą się takie stylizacje? 
> u dziewczyn z mocnym charakterem,
> u miłośniczek wszelakiej maści koncertów, festiwali, 
> młodych dziewczyn (zarówno wiekiem, jak i duchem). 

Przede wszystkim, wyciągnijcie sobie wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy. Ja do tej stylizacji użyłam kilku lakierów hybrydowych oraz Semi Artów, o których już kiedyś Wam pisałam. 


Semi Art w kolorze czarnym, granatowym i czerwonym. 


Baza oraz top. 
Semilac holder 

Najważniejsze w tym zdobieniu było dla mnie nauczenie się, ze im mniej się będę starać i mniej przewidywalne kroki podejmować, tym zdobienie będzie wyglądać ładniej i schludniej. Chciałam, aby na każdym z paznokci pojawił się element złotego, który niesamowicie się błyszczy, a ja obok błysku przejść obojętnie nie potrafię. Postawiłam na kontrastowe, ale pasujące do siebie barwy. Czerwień połączyłam z czernią, złoty z granatem a nutkę świeżości nadała tutaj odrobina mięty. 

Zdaję sobie sprawę z tego, że będą tutaj fanki i przeciwniczki takich zdobień. Już i tak naoglądałam się wywracania oczami przy wielkanocnym stole, ale wiecie co? Czasami ma się po prostu dość rutyny i chce się wprowadzić w swoje życie jakąś zmianę. Choćby była tak błaha, jak kolor lakieru na paznokciach, to dobrze jest czasem wyjść poza strefę własnego komfortu. Zdecydowanie to polecam! 

Dajcie mi koniecznie znać, czy jesteście z tych odważnych, czy jednak wolicie totalną klasykę na pazurkach ;) Czekam na Wasze komentarze! 

Legendary Six by Margaret, Semilac

Monday, January 15, 2018 -


Dawno mnie nie było, prawda? Już powoli wracam do Was na stałe i mam nadzieję, że takie przerwy, jak ostatnio nie będą się zdarzać zbyt często. Więcej prywaty poczytacie jednak w zbliżającym się wielkimi krokami powrocie Nie-dziennika. Mam nadzieję, że na to czekacie ;)

Dziś jednak chcę Wam przedstawić z bliska kolekcję Legendary Six by Margaret. Polska wokalistka kolejny raz podjęła się stworzenia wyjątkowej kolekcji przy współpracy z marką Semilac. Poprzednia była ogromnym sukcesem i myślę, że nikogo nie dziwi fakt, że ta prezentowana Wam dziś na blogu przeze mnie, ma duże zadatki, żeby dorównać swojej poprzedniczce. 


Cała kolekcja utrzymana została właśnie w takich jesienno-zimowych barwach, które idealnie wpasują się w trendy tego sezonu. Nie ma obawy, że paznokcie nie będą pasować do ciepłego, stylowego płaszcza, czy wełnianego swetra. Prym wiodą zatem kolory stonowane, klasyczne, pasujące tak naprawdę do wszystkiego. Od mocnego, imprezowego makijażu po elegancki strój do pracy.

Będę nieskromna i pochwalę sama siebie - wyszły mi te zdjęcia! Naprawdę uważam, że jakoś tak wszystko razem zagrało i udowodniło, że jest to świetna kolekcja na najbliższe, mroźne miesiące
Poniżej znajdują się linki do każdego z lakierów z najnowszej kolekcji Legendary Six by Margaret.

Buteleczka lakieru zawiera 7ml produktu i kosztuje 29.99zł. Dostaniecie je w sklepie internetowym Semilac lub na wyspach, w centrach handlowych. 


525 Navy Grey - szarość, w której zatopiono nuty zieleni i niebieskości
526 Teal - morski
527 Burgundy  - przepiękny, ponadczasowy burgund
088 Blue Ink - intensywny, soczysty kolor atramentu
528 Orange  - elektryzujący oranż
529 Beige - stonowany beż


Semilac jednak wciąż zaskakuje i nim się obejrzycie, potraktuje nas w tym roku prawdziwą bombą! Śledźcie Magazyn Manifique, w którym znajdzie najnowsze trendy i triki, które przydadzą się do ich wykonania.

Ja już teraz mogę Wam obiecać, że w zbliżających się tygodniach będzie gorąco! Na pewno przybliżę Wam temat Semilac Cat Eye 3d, na tapet weźmiemy też kolekcję Platinium i niezbędnik jaki powinna mieć każda miłośniczka zdobień ;) 


A teraz, powiedźcie mi szczerze, na który z kolorów z kolekcji Legendary Six by Margaret zdecydowałybyście się podczas zakupów? 

Semilac Flash - nowe pyłki Aurora oraz syrenka

Wednesday, November 22, 2017 -


Czy kogoś to jeszcze dziwi, że Semilac zaskakuje nas nowościami praktycznie co chwilę? Jeszcze się dobrze nie pozbierałam z wrażenia przy kolekcji biznesowej, a już wyskoczyły nam lakiery termiczne (jeszcze je Wam pokażę!) oraz trzy nowe pyłki do zdobień, o których to będzie dzisiejszy post. 


Gwarantuję Wam jednak, że kolory te Wam się totalnie spodobają, więc już radzę zapisywać je w notesie. Tak wiecie, w razie czego, jakby Mikołaj nie miał pomysłu na Wasz prezent, a Wy byście chciały być obdarowane :) 




Cieszę się niezmiernie, że Semilac w końcu wypuścił na rynek Syrenkę Mermaid 683. Jej cena to 19zł i jest mocnych rywalem dla marek konkurencyjnych. Ten pyłek wcieramy w lakiery, które pozostawiają warstwę dyspersyjną. Mieni się ona właśnie, jak rybi ogonek, bijąc blaskiem różu, złota i pomarańczu. Nie osiągniecie nią idealnej tafli, ale myślę, że każda z nas kochająca błyskotki, z chęcią przytuli tę nowość Semilaca. 

Aurora Pink 682, to kolor klasycznego różowego złota. Ideał wśród miłośniczek błysku, zwłaszcza tego w pełni modnego. Aurora Gold & Green, to pyłek, który jest mieszaniną złota oraz zieleni. Cena pyłków Aurora, to 33zł. Pyłki te  wcieramy w lakiery bez warstwy dyspersyjnej (np. top no wipe), a następnie zabezpieczamy jeszcze jedną warstwą takiego samego produktu. Dzięki temu osiągamy tak zwany efekt tafli. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli chcecie uzyskać efekt drobinowy, to jak najbardziej, możecie zatopić pyłek w lepkiej warstwie powstałej po utwardzeniu lakieru kolorowego. Sprawdza to się idealnie, jako element biżuteryjny. Najpiękniej prezentują się na kolorach jasnych, kremowych, jednak mieszać i miksować możecie je całkowicie dowolnie. Wcieramy je palcem lub specjalnym aplikatorem. 


Musicie mi tylko wybaczyć brak zdjęć na próbniku. No nie miałam kiedy ich zrobić, ale obiecuję, że w weekend zaktualizuję ten wpis i wrzucę Wam jeszcze zdjęcia, jak produkt prezentuje się na pomalowanych paznokciach. A wierzcie mi, jest bosko! 


A teraz gratka dla każdej miłośniczki tej marki, która pochodzi ze Szczecina lub okolic. Słuchajcie, mam fantastyczne wieści! W otwartej ostatnio nowej części Galaxy, znajdziecie wyspę marki Semilac, w której kupicie każdą nowość, która wchodzi na rynek. Strasznie się cieszę, że w końcu będzie można tę markę dorwać stacjonarnie i myślę, że fanki pięknych paznokci mają się z czego cieszyć. A jeszcze, jakby tego było mało, to w sobotę otwarta została pierwsza szczecińska Akademia Semilac, w której będzie można nauczyć się malowania paznokci od postaw, ale też trudniejszych zdobień czy przedłużania paznokci. No nie powiecie mi, że się nie cieszycie! Ja jestem ogromnie podekscytowana, że teraz już wszystko mamy na miejscu i serce mi rośnie, że marka tak pięknie się rozwija.


A teraz dajcie mi znać, czy takie błyszczące nowości w ogóle Was w sobie rozkochały? Lubicie element biżuteryjny na paznokciach? 

Najnowsza kolekcja Semilac, Business Line w akcji i ultrałatwe zdobienie!

Wednesday, October 11, 2017 -


Moje drogie! Widzę, że najnowsza kolekcja Semilaca przypadła Wam bardzo do gustu. Nie dziwi mnie ten fakt. Tak, jak ja zakochałyście się w białym designie buteleczek oraz stylowych kolorach, idealnych do pracy. W najnowszy post klikacie, jak szalone! 

Dzisiaj postanowiłam Wam przybliżyć dwa kolory, które użyłam do aktualnego mani. Jest szybko, łatwo i przyjemnie. Dlaczego? Bo ja również czasami nie mam cierpliwości! :) 
Do tego manicure użyłam: 


Gwarantuję Wam, że całość nie zajmie Wam więcej, jak 20 minut. Każdy z paznokci pokryłam dwoma warstwami lakierów z serii Business Line. Postawiłam na liliowy odcień szarości w połączeniu z limonkową bielą. Nie mam problemu z kryciem - uważam, że dwie warstwy spełniają moje oczekiwania i nie potrzebowałam używać białego podkładu. Każdy z paznokci (prócz palca serdecznego), pokryłam cieniutką warstwą Topu Mat Total no wipe, który skradł moje serce. Nie tylko gwarantuje fenomenalne, matowe wykończenie, ale również daje wygodę. Nie trzeba go bowiem przemywać cleanerem, aby uzyskać matowy efekt. Cały proces odbywa się jeszcze pod lampą. Cudo! 


Na koniec zostawiłam sobie paznokieć palca serdecznego, którego pokryłam cieniutką warstwą Base Clear z serii Sharm Effect. Następnie przy pomocy wykałaczki naniosłam kilka nieregularnie usytuowanych kropeczek w kolorze Brown z tej samej serii lakierów hybrydowych. Pozwoliłam lakierowi się "rozlać" i utworzyć fantazyjny wzorek. Całość pokryłam jeszcze warstwą matowego topu, tak aby cały manicure był spójny. 


Jak się Wam podoba zdobienie? Macie już swoje pierwsze kolory z kolekcji Business Line? 

Semilac, Business Line - najnowsza kolekcja lakierów hybrydowych

Saturday, September 30, 2017 -


semilac-business-line-lakiery-hybrydowe

Semilac w tym miesiącu zaskoczył nas kolejnymi nowościami. Nie wiem, jak to robią, ale co chwilę wypuszczają jakąś gorącą nowość a Wy wręcz prosicie swoimi wyszukaniami, żeby pokazać Wam je z bliska. Dlatego dzisiaj przybywam z pomocą i mam zamiar przybliżyć Wam najnowszą kolekcję biznesową. 

semilac-business-line-lakiery-hybrydowe

Zupełnie nowa odsłona lakierów hybrydowych marki Semilac, to kolekcja stworzona dla kobiet biznesu. Jej synonimem jest sukces, kobiecość i profesjonalizm. 36 nowych kolorów, które pojawią się na rynku w całości od 5 października, to nie lada gratka dla każdej z nas, która lubi kolory pasujące do wszystkiego. Zarówno na poważne spotkanie w pracy, jak i wieczorne wyjście ze znajomymi na drinka. 

semilac-business-line-lakiery-hybrydowe

Mam okazję przybliżyć Wam pięć kolorów, choć w najbliższej przyszłości chcę powiększyć swoje zbiory z tej kolekcji i pokazać Wam ich znacznie więcej. 

semilac-business-line-lakiery-hybrydowe

192 Lila Rose - to klasyczny róż zmieszany z odcieniem lila, tak aby manicure był stylowy, a kolor nie pozostał mdły.  
193 Cold Lila - zimna lila, to coś, co skradło moje serce. Mamy tutaj kolejną odsłonę klasycznego różu, jednak zimnego w swej barwie i wpadającego w powoli w odcienie fioletu.
197 White Lime - jeden z moich ulubieńców, choć się tego po nim nie spodziewałam. Limonka, która została idealnie rozbielona. Bardzo stylowa. 
204 Lila Grey - to piękny odcień wrzosu, tak modny tej jesieni. Zmieszany został z odrobiną szarości, co dodaje mu oryginalności. 
207 Formal Grey - szarość podbita zielenią. Kolor klasyczny, choć jeszcze mnie do niego nie ciągnie. Daje sobie miesiąc i znów sięgnę po szarości na paznokciach. 

semilac-business-line-lakiery-hybrydowe

Nowa kolekcja, to nie tylko fantastyczne barwy, stanowiące kompendium kolorów, które powinna mieć w swojej kolekcji każda kobieta, ale także nowy design buteleczek. Tym razem całość została utrzymana w czystych odcieniach bieli i srebra. Białe opakowanie wygląda bardzo elegancko, a w połączeniu ze srebrnymi detalami na logo oraz nakrętka, tworzą spójną całość.  Cena za 7ml produktu, to 33zł. Do dostania na stronie semilac.pl

semilac-business-line-lakiery-hybrydowe

Nie wiem, jak Wy, ale ja jestem zakochana. Klasyczne odcienie różu, beżu i szarości, to totalnie moje klimaty. A Wam? Jak się podoba najnowsza kolekcja?


HIT! Czarno-złote zdobienie na cielistych paznokciach

Monday, September 18, 2017 -


Dawno nie było u mnie żadnego zdobienia i w końcu przyszła pora na to, żeby coś takie pokazać Wam z bliska. Dlaczego? Uprzejmie donoszę, że to chyba najpopularniejsze zdjęcie w mojej historii Instagrama! W życiu nie miałam tylu serduszek i zapisanych fotek. Cieszę się niezmiernie, że moja propozycja przypadła Wam do gustu. Przede wszystkim dlatego, że jest naprawdę prosta i wyszła mi totalnie przypadkowo! 

Do tej stylizacji użyłam koloru Frappe, który jest chyba moim ulubionym kolorem nude. Kończy mi się jednak powoli i muszę zaopatrzyć się w nowe opakowanie, a w związku z tym pomyślałam sobie, że może zrobię przy okazji dla Was przegląd najlepszych lakierów w kolorze nude w kolekcji Semilaca? Dajcie znać, co o tym sądzicie! 



Do tej stylizacji użyłam: 
Baza 

Namalowałam kilka gałązek i listków, które umieszczałam totalnie przypadkowo na paznokciach. Wam też to radzę, im mniej kombinowania, tym lepszy osiągniecie efekt. Następnie na Semilac Art Holder wymieszałam zwykły top z ze złotym brokatem, który posiadam w swoich zbiorach (nada się tak naprawdę każdy) i naniosłam go dokładnie tak samo, jak poprzednią czerń. Użyłam do tego pędzelka 01. 





Nowe paznokcie wyszły i nie wyszły mi równocześnie. Postawiłam tym razem na matowe Frappe od @semilac z ciekawym wzorkiem, który miał być cały złoty, ale mi nie pykło 🙈 Mimo wszystko, podobało się Wam na InstaStories, więc liczę, że i tutaj będzie Ok. ___ Dzisiaj pierwszy dzień szkoły i powiem Wam, że tęsknię. Już bym mogła wstać na tę 8 rano, wrócić do domu o 14, odrobić lekcje i beztrosko żyć 💕 Przed chwilą (koło mojego domu jest przedszkole), jeden chłopczyk darł się i robił scenę mamie, że on nie chce tam iść, że chce do domu. Aż chce się powiedzieć #relate, bo ja tak mam dzisiaj wewnętrznie na myśl o pracy 😂 #nails #nailstagram #paznokcie #semilac #best #musthave #nude #matte #gold #macro #details #nofilter #goodmorning #beauty #kosmetyki #recenzje #blogerkaurodowa #blogerkakosmetyczna
Post udostępniony przez Alicja Jarząbek | Ala ma kota (@alamakotaa)
Na Instagramie widziałam, że ten pomysł bardzo się Wam spodobał. Mam nadzieję, że tutaj, na blogu też wpadnie Wam w oko! Dajcie mi znać, co w ogóle sądzicie o bawieniu się w rysowanie wzorków na paznokciach. Lubicie to, czy jednak stawiacie na gładki kolor? 



Semilac Sharm Effect oraz Cat Eye

Wednesday, August 30, 2017 -


Semilac zaskakuje nas co miesiąc jakimiś nowościami. Ja naprawdę nie wiem, jak oni to robią, ale co chwilę wprowadzają jakieś nowości, na których punkcie szaleje mnóstwo dziewczyn. Tym razem pokuszono się o stworzenie dwóch kolekcji, które są nastawione na efekty. I to jakie! 

Semilac Sharm Effect, to produkty, które pozwalają na tworzenie całego mnóstwa różnych zdobień, bez konieczności posiadania precyzyjnych umiejętności. Dzięki dwóm bazom, które nakładamy na paznokcie (ale nie utwardzamy przed wykonaniem zdobienia!) i kilku kropelkom barwnych kolorów, jesteśmy w stanie wyczarować fantastyczne efekty w niecodziennym manicure.


Tak, jak wspomniałam - w kolekcji znajdują się dwie bazy Sharm Effect Base Clear oraz Sharm Effect Base White. Nałożone na paznokieć, pozwalają na otrzymanie efektu Sharm, czyli rozmytego koloru, który "rozpływa się" samoistnie lub po dotknięciu pędzelkiem. 

W zestawie znajdziemy aż 17 kolorów, dzięki którym uzyskać można nieskończoną ilość kombinacji i wzorków. Tutaj tak naprawdę ponosi nas tylko wyobraźnia, bo mieszać je możemy dowolnie. Niebieskości z różami, złoto ze srebrem, czy czerń z bielą - od koloru do wyboru :) Cały asortyment kolekcji znajdziecie tutaj.  Ja zdecydowałam się na szybkie zdobienie przy wykorzystaniu kolorów z kolekcji PasTells. Pokazywałam Wam je na moim Instagramie. Miałam ochotę na jakiś liściasty wzorek i Sharm Effect ułatwił mi pracę.



Drugą kolekcją, jaka pojawiła się w dostępności, jest Cat Eye. Znacie pewnie ten trend i wiecie, że kocie oczko potrafi w sobie rozkochać każdego. Do zestawu musicie sobie również zakupić Magnetic Pen, który ułatwi Wam stworzenie zdobienia. Przypomina on cieniutki długopis i zdecydowanie ułatwia "wydobycie" efektu kociego oka z lakieru. Na próbniku przedstawiam Wam wszystkie kolory, które posiadam.

W tym wypadku w kolekcji znalazło się sześć kolorów, które dają metaliczny efekt. To trochę taki ukłon w stronę tych pań, które uwielbiają perłowe lakiery do paznokci - z tym bowiem najbardziej kojarzy mi się Cat Eye. Co prawda efektów, jakie możemy uzyskać przy pomocy magnesu jest całe mnóstwo, jednak to właśnie skośny paseczek zdaje się być tym ponadczasowym. Lakiery możemy nakładać na płytkę bezpośrednio lub po uprzednim nałożeniu koloru bazowego (czarny bardzo intensyfikuje efekt!).


Podobają się Wam nowości? 

Nowości Semilac, kolekcja PasTells i nowe pyłki Flash Galaxy

Thursday, July 20, 2017 -


Semilac wypuścił niedawno cudowną kolekcję lakierów hybrydowych, które od samego początku skradły moje serce. Jestem zaskoczona i oczarowana, tym bardziej, że spodziewać by się po mnie mogło, że to wcale nie będzie w moim stylu. A jednak! 


Najnowsza kolekcja Semilac, PasTells, to aż dziewięć nowych odcieni, które zainspirowane zostały naturą i otaczającą nas przyrodą. Z resztą, pewnie same widzicie na próbniku, że są to kolory lata. Soczyste niebieskości, mięta, słoneczne kolory - tak podsumowałabym tę kolekcję. 


Oczywiście, zaraz po SemiSferze, na której miałam okazję być, postanowiłam zrobić sobie nowe paznokcie. Tym razem zaszalałam i na moich dłoniach noszę teraz kolorystyczne ombre (każdy paznokieć ma inny kolor). Zauważyłam też, że do pełnego krycia, wystarczą dwie cieniutkie warstwy lakieru. Nie nakładałam żadnego lakieru podkładowego pod te odcienie. 


YELLOW 263, czyli słoneczny odcień mieszanki żółtego i pomarańczowego.

LEMON 264, czyli cytrynowa żółć, która jest odrobinę kwaśna, ale subtelna. Widać w niej dodatek zielonej skórki. 

MINT 265, który jest moim absolutnym ulubieńcem wśród miętowych odcieni. Do tej pory większość mi się podobała, ale zawsze brakowało mi tego czegoś. I to jest odpowiedź na moje oczekiwania.  

GREEN  266, czyli zieleń, która ma sobie nadal całkiem sporą ilość mięty.

TURQUOISE 267, czyli piękny i niezwykle intensywny turkus. 

LIGHT BLUE 268, czyli niezwykle subtelny odcień niebieskiego nieba. 

JUST BLUE 269, czyli niebieski zmieszany z odrobiną turkusu.

WARM BLUE 270, czyli kolejna niebieskość, choć tym razem utrzymana bardziej w ciepłych tonacjach.

MEDIUM BLUE 271, czyli mieszanka niebieskiego i fioletowego, to najbardziej hipnotyzujący odcień z całej kolekcji. Od samego początku wpadł mi w oko i uważam, że wygląda fenomenalnie w macie, co z resztą możecie zobaczyć poniżej. 


Do asortymentu marki doszły również nowe pyłki do zdobień. Na moim Instagramie pokazywałam Wam je od razu, więc polecam bardzo serdecznie dodać mnie do obserwowanych, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście :)




Dziewięć nowych pyłków zainspirowanych galaktycznym błyskiem, które mienią się na mnóstwo kolorów. W kolekcji znajdują się zarówno barwy lekkie, opalizujące na kilka innych odcieni, jak i solidne, konkretne kolory, które są niezwykle intensywne. 

Nakładać je można zarówno na warstwę dyspersyjną jak i top no wipe. Uzyskuje się wtedy inne efekty, ponieważ na mokrej i klejącej warstwie pyłki tworzą rozgwieżdżony efekt błysku, natomiast na topie no wipe, otrzymujemy holograficzny efekt tafli. 

Najlepiej jest je wcierać przy pomocy silikonowego narzędzia służącego Silicon Brush do aplikacji Flash Galaxy. 


Każdy z małych słoiczków zabezpieczony jest dodatkowo specjalnym separatorem, dzięki czemu pyłki nie brudzą całego opakowania. Co ważne, polecam przy nich nie kichać i nie oddychać zbyt intensywnie - bardzo się pylą, więc możecie w ten sposób zmarnować odrobinę produktu. 

Cena jednego opakowania, to 33zł. 




Moimi faworytami są niewątpliwie butelkowa zieleń 660, fioletowe złoto 662 oraz mieniąca się na różowo barwa 668. Chyba widać, że brakuje mi trochę jesieni, prawda? ;) 

Lakiery i pyłki Semilac, dostaniecie na stronie internetowej: TUTAJ.

Powiedzcie mi, co sądzicie o tych nowościach. Spodobały się Wam nowe kolory? A może urzekły Was błyskotki? 


DO GÓRY